Bliski Wschód wciąga Europę w coraz groźniejszą spiralę napięć. W brytyjską bazę RAF Akrotiri na Cyprze uderzył irański dron. To pierwsze bezpośrednie uderzenie powiązane z konfliktem Izraela i Iranu na terytorium państwa członkowskiego Unii Europejskiej.
Dron spadł na teren bazy wojskowej na południu Cypru. Według lokalnych władz szkody są ograniczone, a na ten moment nie ma informacji o ofiarach.
RAF Akrotiri to jedna z kluczowych brytyjskich instalacji wojskowych w regionie. Baza od lat wykorzystywana jest do operacji na Bliskim Wschodzie. Atak oznacza, że napięcia przestały być wyłącznie konfliktem regionalnym i dotknęły bezpośrednio terytorium Unii Europejskiej.
Do sprawy odniosła się przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. Szefowa KE rozmawiała z prezydentem Cypru Nikosem Christodulidisem i zapewniła o wsparciu dla państwa członkowskiego. Cypr podkreśla, że nie jest stroną konfliktu, ale ze względu na położenie geograficzne znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie działań militarnych.
Sytuacja ma wymiar strategiczny. Cypr jest członkiem UE, a brytyjska baza działa na mocy międzynarodowych porozumień. Każdy kolejny incydent może wywołać presję polityczną w Brukseli oraz Londynie.
