Część gospodarstw domowych zapłaci mniej za gaz od 1 stycznia 2026 r. Powodem są nowe taryfy zatwierdzone przez Urząd Regulacji Energetyki, które dotyczą przede wszystkim opłat dystrybucyjnych, czyli kosztów dostarczenia gazu do odbiorcy. To właśnie ten element rachunku ma być niższy, co powinno przełożyć się na nieco mniejsze kwoty na fakturach.
Zgodnie z informacjami o nowych stawkach, taryfa dystrybucyjna ma spaść średnio o około 1,7 proc. W praktyce oznacza to, że im większe zużycie gazu w gospodarstwie domowym, tym bardziej zauważalna może być zmiana. Dla osób korzystających z gazu głównie do gotowania różnica może być symboliczna. Z kolei gospodarstwa ogrzewające mieszkanie lub dom gazem mogą odczuć spadek wyraźniej – choć nadal będą to raczej umiarkowane kwoty niż spektakularna obniżka.
Warto pamiętać, że rachunek za gaz nie składa się wyłącznie z jednej pozycji. Na końcową cenę wpływają także m.in. koszt samego paliwa gazowego, opłaty stałe oraz inne elementy taryfowe. Dlatego obniżka w części dystrybucyjnej nie zawsze oznacza identyczny spadek końcowej faktury u wszystkich odbiorców. Różnice będą zależeć od taryfy, zużycia oraz tego, jakie opłaty dominują w danym przypadku.
Dodatkowo system gazowy to układ naczyń połączonych. W poprzednich decyzjach regulator zatwierdzał także stawki związane z przesyłem gazu, gdzie część opłat może rosnąć, a część maleć. To kolejny powód, dla którego realny efekt na rachunku może wyglądać inaczej w zależności od miejsca i sposobu korzystania z gazu.
