Napisz do nas

Konflikt na Bliskim Wschodzie uderza w giełdy. Azja na czerwono

Azjatyckie rynki finansowe reagują nerwowo na eskalację konfliktu na Bliskim Wschodzie. W środę większość głównych indeksów w regionie notowała wyraźne spadki, a najmocniej ucierpiała giełda w Korei Południowej. Indeks Kospi tracił nawet 12 proc., co zmusiło operatora rynku do czasowego wstrzymania handlu.

- Reklama -

Podobne zabezpieczenie zastosowano także na indeksie technologicznych spółek Kosdaq, który spadał o około 13 proc. Wśród największych przegranych znalazły się południowokoreańskie giganty technologiczne. Akcje SK Hynix spadały o ponad 6 proc., a Samsung Electronics tracił ponad 9 proc.

Wyprzedaż objęła również inne rynki regionu. Tajski indeks SET tracił około 8 proc., japoński Nikkei 225 spadał o ponad 3,7 proc., a Hang Seng w Hongkongu zniżkował o ponad 2,7 proc. Spadki pojawiły się także na innych giełdach azjatyckich. Indyjski indeks BSE Sensex tracił około 1,9 proc., chiński A50 spadał o blisko 1,8 proc., a indonezyjski IDX Composite ponad 4,3 proc.

Wśród głównych powodów przeceny inwestorzy wskazują rosnącą niepewność geopolityczną oraz obawy o wzrost cen energii. Konflikt na Bliskim Wschodzie zwiększa ryzyko zakłóceń w dostawach ropy i gazu, co szczególnie silnie uderza w gospodarki uzależnione od importu surowców energetycznych.

Daniel Yoo, globalny strateg rynkowy w Yuanta Securities, zwrócił uwagę w rozmowie z CNBC, że południowokoreański rynek jest wyjątkowo wrażliwy na zmiany cen ropy. W jego ocenie gwałtowny spadek indeksu Kospi można jednak częściowo tłumaczyć korektą po wcześniejszym silnym wzroście napędzanym przez spółki technologiczne.

- Reklama -

Ekspert ocenia, że stabilizacja na rynkach może nastąpić dopiero wtedy, gdy uspokoją się notowania ropy naftowej. Dopóki napięcia na Bliskim Wschodzie utrzymują się na wysokim poziomie, inwestorzy będą reagować nerwowo na kolejne informacje z regionu.

Nie wszystkie rynki reagowały jednak spadkami. Saudyjski indeks Tadawul znajdował się na lekkim plusie i rósł o około 0,7 proc., co analitycy tłumaczą wyższymi cenami ropy, które sprzyjają gospodarkom eksportującym surowce energetyczne.

źródło: investiong.com, money.pl, cnbc.com

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi