Napisz do nas

Linie lotnicze pod presją. Paliwo może się skończyć szybciej, niż zakładano

Globalny sektor lotniczy znalazł się w poważnych tarapatach. Linie ostrzegają, że zapasy paliwa mogą zacząć się wyczerpywać już w ciągu kilku tygodni, jeśli sytuacja na rynku się nie poprawi.

- Reklama -

To efekt gwałtownego wzrostu cen po wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie. Koszt paliwa lotniczego wzrósł nawet o ponad 100 proc., a w Azji ceny kerozyny skoczyły z ok. 93 do ponad 225 dolarów za baryłkę. W USA ceny paliwa lotniczego wzrosły z około 2,17 dol. do 4,57 dol. za galon.

Skutki są natychmiastowe. Według wyliczeń Financial Times 20 największych linii lotniczych straciło łącznie ok. 53 mld dol. wartości rynkowej. Przewoźnicy ograniczają siatkę połączeń i liczą rosnące koszty.

Szef IATA Willie Walsh ostrzegł, że podwyżki cen biletów są nieuniknione. Organizacja szacuje, że globalnie ceny mogą wzrosnąć o 8-9 proc., choć w praktyce skala podwyżek bywa dużo większa.

Dane pokazują, że już teraz ceny biletów rosną bardzo szybko. Na trasach w USA średnia cena lotów transkontynentalnych wzrosła z 167 do 414 dolarów, czyli o ponad 100 proc. W innych przypadkach podwyżki sięgają od 15 do nawet 124 proc., w zależności od przewoźnika.

- Reklama -

Linie zaczynają ograniczać działalność. United Airlines planuje redukcję ok. 5 proc. lotów, a Delta szacuje, że sam wzrost cen paliwa zwiększył jej koszty o 400 mln dolarów w jednym miesiącu.

Do tego dochodzą problemy operacyjne. Odwołano już ponad 52 tys. lotów do i z Bliskiego Wschodu, co dotknęło około 6 mln pasażerów. Największe zakłócenia wystąpiły w kluczowych hubach, takich jak Dubaj, Doha czy Abu Zabi.

Wiele linii wstrzymało połączenia na dłużej. Lufthansa zawiesiła część tras nawet do jesieni, a Air France i British Airways ograniczają loty do regionu co najmniej do końca maja.

Problemy rozlewają się na cały świat. Pasażerowie zmieniają kierunki podróży, a linie próbują przenosić ruch do Azji. Na niektórych trasach ceny biletów wzrosły nawet o kilkaset procent, a branża turystyczna notuje falę odwołań.

Analitycy Deutsche Bank ostrzegają, że jeśli sytuacja się nie poprawi, linie lotnicze mogą być zmuszone do uziemienia tysięcy samolotów.

- Reklama -

źródło: bloomberg.com

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi