Przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw ponownie poszło w górę. Z najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w listopadzie średnia pensja brutto w firmach zatrudniających co najmniej 10 osób wyniosła 9 078,16 zł. To oznacza wzrost zarówno w ujęciu miesięcznym, jak i rocznym.
W porównaniu z październikiem średnia wzrosła o 213 zł, czyli o 2,4 proc. Z kolei rok do roku podwyżka sięgnęła 599,90 zł, co daje 7,1 proc. Na tym tle ważna jest jeszcze jedna informacja: przy inflacji w listopadzie na poziomie 2,5 proc. rok do roku, oznacza to, że płace rosną także realnie. Po uwzględnieniu zmian cen siła nabywcza wynagrodzeń poprawiła się o około 4,5 proc.
Statystyka pokazuje jednak nie tylko wzrost płac, ale też wyraźną różnicę między kwotą brutto a tym, co realnie trafia na konto pracownika. Przy średnim wynagrodzeniu 9 078,16 zł brutto całkowity koszt pracodawcy wynosi 10 937,37 zł. Tymczasem pracownik zatrudniony na umowę o pracę otrzymuje około 6 518,53 zł netto. Innymi słowy: z każdej złotówki wydanej przez firmę na zatrudnienie, do pracownika w praktyce trafia wyraźnie mniej niż pełna kwota wynikająca z pensji brutto.
Co ciekawe, choć wynagrodzenia brutto wzrosły rok do roku o 7,1 proc., wzrost „na rękę” jest niższy i wynosi 6,7 proc. Wpływ ma na to m.in. konstrukcja systemu podatkowego – w szczególności fakt, że kwota wolna od podatku nie rośnie wraz z wynagrodzeniami, przez co z czasem jej „realna wartość” w domowym budżecie maleje.
Listopadowe dane pokazują też ogromne różnice między branżami. Najwyższą przeciętną płacę odnotowano w górnictwie – 18 991,72 zł brutto. W tej branży widać jednocześnie bardzo duży skok miesiąc do miesiąca, aż o 57,2 proc., co może wynikać z sezonowych wypłat i premii (listopad tradycyjnie jest okresem dodatkowych świadczeń w górnictwie). W ujęciu rocznym wzrost wyniósł tam 3,4 proc.
Wysoko plasuje się też sektor informacja i komunikacja, gdzie przeciętne wynagrodzenie wyniosło 14 429,93 zł brutto. Tu odnotowano niewielki spadek miesiąc do miesiąca (o 0,3 proc.), ale solidny wzrost rok do roku – 8,1 proc. W energetyce średnia sięgnęła 13 656,08 zł brutto, przy wzroście o 16,5 proc. miesiąc do miesiąca i o 0,4 proc. rok do roku.
Wnioski z listopadowych danych są dwa. Po pierwsze, płace w przedsiębiorstwach nadal rosną i tempo wzrostu wciąż wyprzedza inflację, co poprawia realne dochody części pracowników. Po drugie, „średnia krajowa” w sektorze firm pozostaje wskaźnikiem, który mocno zależy od branży i struktury zatrudnienia – dlatego dla wielu osób te kwoty mogą brzmieć imponująco, ale nie oddają wprost sytuacji przeciętnego pracownika.
