Orlen chce przejąć pełną kontrolę nad ważnym projektem petrochemicznym. Koncern podpisał przedwstępną umowę przejęcia wszystkich pozostałych udziałów w Grupie Azoty Polyolefins, w której dziś ma 17,3 proc.
Transakcja ma zostać sfinalizowana w III kwartale 2026 roku, ale wcześniej musi spełnić kilka warunków. Chodzi m.in. o zgodę sądu na układ z wierzycielami, porozumienia z instytucjami finansowymi oraz decyzje administracyjne.
Wraz z przejęciem Orlen zobowiązał się do wsparcia finansowego projektu. Na dokończenie restrukturyzacji spółki przeznaczy łącznie 1,35 mld zł.
Kluczowym elementem porozumienia jest także zakończenie sporu wokół projektu Polimery Police. Spółka zawarła ugodę z Hyundai Engineering, a kontrakt na realizację inwestycji zostanie formalnie rozwiązany z datą 1 września 2025 roku – pod warunkiem domknięcia całej transakcji.
Orlen jako gwarant ma zapewnić środki na rozliczenie zobowiązań wobec wykonawcy, w tym 118 mln zł płatne bezpośrednio po finalizacji umowy. Jednocześnie strony zrezygnują z dalszych roszczeń, także tych prowadzonych w arbitrażu.
Cała operacja ma uporządkować sytuację finansową projektu. Zgodnie z planem spłacone zostaną wszystkie wierzytelności, a spółki z Grupy Azoty odzyskają około 53,9 mln zł należności.
Dla Grupy Azoty to przełomowy moment. Zarząd podkreśla, że rozwiązanie problemów wokół Polimerów Police pozwoli ograniczyć zadłużenie i skupić się na kluczowym biznesie, czyli produkcji nawozów.
Z kolei dla Orlenu to kolejny krok w rozwoju segmentu petrochemicznego. Przejęcie projektu oznacza większą kontrolę nad inwestycją i możliwość wykorzystania jej w dalszym rozwoju koncernu.
W tle pojawia się też aspekt gospodarczy. Projekt ma znaczenie dla rynku pracy i bezpieczeństwa ekonomicznego regionu, a jego dokończenie pozwala uniknąć scenariusza upadłości.
źródło: businessinsider.com.pl
