W sieci pojawiły się nagrania pokazujące konie wykorzystywane przez rosyjskie wojska jako mobilne platformy łączności. Zwierzęta mają na grzbietach zamontowane terminale Starlink oraz kamery, co ma umożliwiać przesył obrazu i danych w czasie rzeczywistym z linii frontu do rosyjskich punktów dowodzenia.
Materiały, które obiegły media społecznościowe, przedstawiają prowizoryczne konstrukcje spawane do siodeł. Na metalowych stelażach umieszczono terminal satelitarny i sprzęt wideo. Według analityków OSINT rozwiązanie to ma zapewnić łączność tam, gdzie rosyjskie wozy opancerzone i pojazdy logistyczne są niszczone przez drony i artylerię.
„Wysokie technologie” po rosyjsku: okupanci zaczęli montować Starlinka na… koniach
— NEXTA Polska (@nexta_polska) January 8, 2026
W sieci krąży nagranie, na którym rosyjscy wojskowi przymocowali terminal Starlink bezpośrednio do konia.
Zwierzę z satelitarnym internetem już ochrzczono „najnowszym osiągnięciem rosyjskiego… pic.twitter.com/KWMSTurHlV
Coraz częstsze wykorzystywanie koni przez Rosjan jest bezpośrednio związane z problemami sprzętowymi armii. Od 2025 roku na wschodzie Ukrainy obserwuje się rosyjskie oddziały poruszające się konno, szczególnie w trudno dostępnym terenie. Zwierzęta mają transportować amunicję, zaopatrzenie, a teraz także sprzęt łączności. Ukraińskie wojsko informowało już wcześniej o neutralizowaniu takich jednostek przy użyciu dronów.
Kluczowe kontrowersje budzi fakt użycia Starlinka. SpaceX oficjalnie nie prowadzi działalności w Rosji, jednak rosyjskie wojska od miesięcy korzystają z tych terminali. Śledztwa wskazują na rozbudowaną sieć przemytu obejmującą pośredników i firmy działające m.in. w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Hongkongu i krajach Unii Europejskiej. Terminale trafiają na front mimo obowiązujących sankcji.
Ukraińskie władze potwierdzają, że Starlink był już wcześniej wykorzystywany przez Rosjan na pozycjach bojowych oraz na zmodyfikowanych dronach.
