Polskę czeka jedna z najsroższych fal mrozów tej zimy. Synoptycy ostrzegają, że temperatura może spaść nawet do -25°C na nizinach, a w regionach górskich lokalnie nawet do -30°C. Tak ekstremalne warunki są rzadkością i mogą mieć poważne skutki dla zdrowia mieszkańców oraz infrastruktury.
Meteorolodzy podkreślają, że to nie jest zwykłe ochłodzenie. W ciągu dnia temperatura będzie pozostawała na bardzo niskim poziomie, co zwiększa ryzyko zagrożeń. W szczególności narażone są osoby starsze, dzieci, osoby przewlekle chore oraz bezdomne. Silne mrozy mogą prowadzić do hipotermii i odmrożeń, a także wpływać na stan psychofizyczny ludzi wrażliwych na gwałtowne zmiany pogodowe.
Ekstremalne warunki pogodowe oznaczają również realne zagrożenia dla infrastruktury. Awarie sieci ciepłowniczych mogą wystąpić w wyniku przeciążenia instalacji grzewczych, a zamarzanie rur wodociągowych i gazowych grozi ich pęknięciem. W związku z tym eksperci apelują o wcześniejsze przygotowanie mieszkań i domów – uszczelnienie okien i drzwi, kontrolę instalacji grzewczej oraz zgromadzenie zapasu paliwa i energii.
W nadchodzących dniach mieszkańcy powinni również pamiętać o odpowiednim ubiorze – wielowarstwowe ubranie, ciepłe buty, rękawice i nakrycia głowy są niezbędne, by zminimalizować ryzyko odmrożeń. Zalecany jest także zapas żywności i wody na wypadek przerw w dostawie mediów.
Eksperci meteorologiczni ostrzegają, że fala mrozów może obejmować całą Polskę, przy czym najniższe temperatury spodziewane są w centrum, na południu i wschodzie kraju. Nawet w nizinnych rejonach temperatura może spaść do -10°C do -15°C. W związku z tym konieczne jest szczególne monitorowanie sytuacji i szybkie reagowanie na zagrożenia.
Tak silne ochłodzenie wymaga przygotowania nie tylko indywidualnego, ale także systemowego. Służby miejskie i gminne powinny zabezpieczyć miejsca dla osób bezdomnych, a administracja budynków wielorodzinnych musi zapewnić sprawność instalacji grzewczych. Bez odpowiednich działań skutki mrozu mogą być bardzo poważne.
