Sytuacja na Bliskim Wschodzie może się w najbliższych dniach gwałtownie pogorszyć. Premier Donald Tusk ostrzegł przed możliwą eskalacją wojny z Iranem, powołując się na informacje przekazane przez sojuszników.
Szef rządu podkreślił, że prognozy nie są optymistyczne. Stabilizacja konfliktu jest mało prawdopodobna, a scenariusz zakłada raczej dalsze zaostrzenie działań militarnych.
Ostrzeżenie pojawia się w momencie, gdy walki faktycznie przybierają na sile. Izrael przeprowadził kolejne uderzenia na cele w Iranie, w tym na zakład ciężkiej wody i instalacje związane z programem nuklearnym. Jednocześnie wydano pilne wezwania do ewakuacji mieszkańców rejonu Araku przed następnymi atakami.
Iran odpowiada atakami rakietowymi. Pociski balistyczne ponownie uderzyły w centralny Izrael, gdzie uruchomiono systemy alarmowe dla ludności cywilnej.
Wcześniej w tym tygodniu Izrael poinformował o likwidacji wysokiego rangą dowódcy irańskiej Gwardii Rewolucyjnej. To wydarzenie doprowadziło do kolejnej fali odwetu ze strony Teheranu.
Mimo intensywnych działań wojskowych skala strat po stronie Iranu pozostaje niejasna. Według informacji amerykańskich zniszczono około jedną trzecią arsenału rakietowego, choć pojawiają się sprzeczne komunikaty dotyczące faktycznych możliwości Iranu.
Polska od początku konfliktu zachowuje ostrożne stanowisko. Rząd wykluczył wysłanie wojska, podkreślając, że kraj ma inne zobowiązania w ramach NATO, zwłaszcza w kontekście bezpieczeństwa w Europie Wschodniej.
Jeszcze przed wybuchem wojny władze apelowały do Polaków o natychmiastowe opuszczenie Iranu, ostrzegając, że sytuacja może się gwałtownie pogorszyć.
Konflikt ma także skutki gospodarcze. Wzrost napięcia na Bliskim Wschodzie przekłada się na wyższe ceny energii, dlatego rząd zdecydował się na działania osłonowe, m.in. obniżkę podatku paliwowego.
Na razie nie widać przełomu w dyplomacji. Negocjacje między USA a Iranem utknęły w martwym punkcie. Teheran odrzucił propozycje Waszyngtonu, uznając je za nie do przyjęcia.
Choć oficjalnie pojawiają się sygnały, że konflikt może zakończyć się w ciągu kilku tygodni, w kuluarach mówi się o znacznie dłuższym scenariuszu. Ryzyko dalszej eskalacji pozostaje wysokie.
źródło: rp.pl
