Planujesz wakacje na 2026 rok? Możliwe, że zapłacisz za nie znacznie więcej niż jeszcze kilka tygodni temu. Linie lotnicze już zaczęły podnosić ceny biletów, a wszystko wskazuje na to, że to dopiero początek.
Głównym powodem jest gwałtowny wzrost kosztów paliwa lotniczego. W ciągu zaledwie miesiąca jego cena wzrosła aż o około 83 proc. – wynika z danych z danych IATA. To bezpośredni efekt napięć na Bliskim Wschodzie i zakłóceń w dostawach ropy.
Wyższe koszty szybko przełożyły się na ceny biletów. Najbardziej widać to w Stanach Zjednoczonych i Azji, gdzie w drugiej połowie marca ceny wzrosły od 15 do nawet 124 proc. w zaledwie kilkanaście dni. Szczególnie mocno podrożały loty długodystansowe, w tym połączenia transatlantyckie.
Europa na razie odczuwa skutki w mniejszym stopniu, ale sytuacja może się szybko zmienić. Część przewoźników zabezpieczyła ceny paliwa z wyprzedzeniem, co chwilowo ogranicza skalę podwyżek. Przykładowo Ryanair zakontraktował około 80 proc. paliwa na najbliższy rok przy niższych cenach.
Podobnie działa LOT, który przyznaje, że obecnie skutki podwyżek są ograniczone, ale w dłuższym okresie mogą wpłynąć na ceny dla pasażerów.
Zobacz również:
FINANSE · 24.03.2026Podatek od mieszkań do góry nogami. Nawet kilka tysięcy złotych rocznieNa koszty wakacji wpływa też rosnący popyt. W obliczu napiętej sytuacji geopolitycznej turyści częściej wybierają kierunki w Europie – przede wszystkim Włochy, Hiszpanię i Grecję. Większe zainteresowanie tymi trasami dodatkowo podbija ceny.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródełEksperci branży wskazują, że ceny paliwa lotniczego utrzymują się obecnie na poziomie ponad 1000 dolarów za tonę, co stanowi duże obciążenie dla przewoźników. To jeden z kluczowych czynników, który może wpłynąć na ceny biletów w nadchodzących miesiącach.
Nie oznacza to jednak, że wszystkie połączenia podrożeją w tym samym tempie. Na wielu trasach działa silna konkurencja między tanimi liniami, takimi jak Ryanair i Wizz Air. Tam, gdzie przewoźnicy oferują podobne kierunki, ceny mogą być bardziej stabilne.
źródło: podroze.wprost.pl
