Wystąpienie Donalda Trumpa wywołało lawinę komentarzy i ostrą debatę w USA. Krytycy zarzucają prezydentowi brak planu i pogłębianie chaosu wokół wojny z Iranem, podczas gdy jego zwolennicy mówią o „przełomowym momencie”.
Jednym z głównych zarzutów jest brak jasnych odpowiedzi. Były ambasador USA przy NATO Ivo Daalder zwrócił uwagę, że przemówienie nie wyjaśniło, dlaczego Stany Zjednoczone nadal prowadzą działania militarne, skoro – jak twierdzi Trump – kluczowe zdolności Iranu zostały już zniszczone.
Krytyka padła także ze strony Demokratów. Senator Chuck Schumer ocenił, że działania Trumpa mogą zostać uznane za jedną z największych pomyłek politycznych w historii USA. Jego zdaniem prezydent nie określa jasno celów, zraża sojuszników i ignoruje problemy Amerykanów.
Jeszcze ostrzejsze słowa padły z ust innych polityków. Senator Chris Van Hollen zarzucił Trumpowi niespójność i brak wiarygodności, wskazując, że mimo wcześniejszych deklaracji o „zwycięstwie”, konflikt nadal trwa.
Kontrowersje wywołały również fragmenty przemówienia dotyczące Iranu. Kongresmenka Yassamin Ansari skrytykowała słowa o „sprowadzeniu kraju do epoki kamienia łupanego”, określając je jako niebezpieczne i nieodpowiedzialne.
Wątpliwości mają także inni eksperci. Według doradczyni byłego sekretarza stanu Antony’ego Blinkena, Melissy Toufanian, po wystąpieniu Trumpa Amerykanie mogą być jeszcze bardziej zdezorientowani co do kierunku działań USA na Bliskim Wschodzie.
Zupełnie inaczej sytuację oceniają Republikanie. Senator Lindsey Graham uznał przemówienie za przełomowe i podkreślił, że prezydent jasno przedstawił możliwe scenariusze wobec Iranu – od porozumienia po dalsze działania militarne.
Podobne stanowisko zajmują inni politycy tej partii, którzy wskazują, że działania USA są konieczne, by powstrzymać Iran przed zdobyciem broni jądrowej.
Do debaty włączyły się również media. Sky News zwróciło uwagę, że deklaracje Trumpa o zbliżaniu się do realizacji celów wojennych mogą być odbierane jako niepełne, zwłaszcza przez Izrael, który może oczekiwać kontynuacji działań.
Eksperci podkreślają też, że rosnące koszty wojny – w tym wzrost cen paliw – mogą stać się poważnym problemem politycznym dla prezydenta.
źródło: onet.pl, bloomberg.com, sky.news.com
