Zatoka Perska szykuje plan B. Wiadomo, jak ropa ma ominąć Ormuz

Blokada cieśniny Ormuz zaczyna zmieniać globalną mapę energetyczną. Kraje Zatoki Perskiej rozważają budowę nowych rurociągów i korytarzy transportowych, które pozwolą uniezależnić eksport ropy od tego kluczowego szlaku.

- Reklama -

To reakcja na trwający konflikt na Bliskim Wschodzie. Przez Ormuz przed wojną przepływało około 20 mln baryłek ropy dziennie, czyli znacząca część światowych dostaw. Obecne alternatywy nie są w stanie zastąpić tej skali.

Najważniejszą rolę odgrywa dziś saudyjski rurociąg East-West, który osiągnął maksymalną przepustowość 7 mln baryłek dziennie. Do tego dochodzi infrastruktura w ZEA o wydajności do 1,8 mln baryłek dziennie. Łącznie to jednak mniej niż połowa wcześniejszego przepływu przez Ormuz.

Dlatego państwa regionu szukają nowych rozwiązań. W grze są nie tylko rurociągi, ale też kolejowe i drogowe korytarze transportowe, które miałyby przenieść eksport surowców na inne trasy.

Zobacz również:

Burza po orędziu Trumpa. Eksperci wytykają kluczowy problemPOLSKA I ŚWIAT · 02.04.2026Burza po orędziu Trumpa. Eksperci wytykają kluczowy problem

Jednym z kluczowych projektów jest korytarz IMEC, który ma połączyć Indie z Europą przez Bliski Wschód. Trasa mogłaby prowadzić przez Arabię Saudyjską aż do portów nad Morzem Śródziemnym, choć wyzwaniem pozostaje kwestia udziału Izraela.

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Równolegle Arabia Saudyjska analizuje rozbudowę istniejącej infrastruktury lub budowę nowych rurociągów, które pozwoliłyby przekierować większą część produkcji – sięgającej 10,2 mln baryłek dziennie.

W grę wchodzą także bardziej złożone projekty międzynarodowe, np. przez Irak i Jordanię. Ich koszt może sięgnąć nawet 15-20 mld dolarów.

źródło: jpost.com, cnbc.com

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi