Napisz do nas

Ceny karpia już idą w górę przed świętami. Tyle zapłacimy w 2025 roku

Polacy już zaczynają świąteczne przygotowania, a jednym z pierwszych tematów wracających co roku jest cena karpia. W tym sezonie nie ma mowy o szoku cenowym, ale portfele i tak odczują różnice zależnie od tego, gdzie i w jakiej formie kupimy rybę. W sprzedaży listopadowej karp w całości kosztuje najczęściej od około 23 do 30 zł za kilogram, a w grudniu stawki mają podskoczyć do ok. 25–35 zł za kilogram.

- Reklama -

Wyraźnie drożej jest tam, gdzie kupujący oczekują wygody. Karp patroszony lub w tuszy to zwykle wydatek rzędu 30–45 zł za kilogram, natomiast filety i płaty należą do najdroższych opcji i w sklepach potrafią kosztować około 45–60 zł za kilogram. Różnice wynikają nie tylko z marż, ale też z kosztów obróbki i strat wagowych przy dzieleniu ryby.

Najtaniej, jak co roku, bywa bezpośrednio u hodowców. Przy stawach i na lokalnych odłowach ceny żywego karpia są zdecydowanie niższe i w wielu miejscach mieszczą się w widełkach około 14–20 zł za kilogram. To dlatego część klientów wybiera zakupy wcześniej lub planuje wyjazd po rybę poza miasto. Zwłaszcza że w grudniu popyt rośnie momentalnie, a wraz z nim ceny w detalu.

Tegoroczny poziom cen to w dużej mierze efekt warunków pogodowych i kosztów hodowli. Gorące, suche lato w części regionów obniżyło poziom wody w stawach i spowolniło wzrost ryb, przez co na rynku może być mniej większych sztuk, szczególnie powyżej 2 kg. To zwykle oznacza wyższe ceny za „ładniejszego” karpia bliżej wigilii. Do tego dochodzą droższe pasze, które w 2025 roku podrożały w granicach kilku do kilkunastu proc. rok do roku, co podnosi koszt produkcji.

W praktyce oznacza to jedno. Karp na świątecznym stole pozostaje wydatkiem do udźwignięcia, ale różnice między formą i miejscem zakupu mogą być spore. Kto chce zaoszczędzić, szuka ryby wcześniej i bliżej hodowli. Kto woli wygodę, zapłaci więcej za tuszę lub filet, szczególnie w ostatnich dniach przed wigilią.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi