Tłusty Czwartek to jeden z najmocniejszych dni sprzedażowych dla handlu i cukiernictwa. Tegoroczne oferty pokazują wyraźną walkę cenową między dyskontami oraz rosnącą przepaść między segmentem masowym a premium.
Biedronka w ramach akcji „Święto Pączków” sprzedaje najtańsze pączki od 0,69 zł za sztukę przy zakupie większej liczby. Standardowe warianty kosztują do 3,99 zł. Sieć oferuje też promocje typu 4+2 gratis na wybrane donuty. Lidl również zaczyna od 0,69 zł przy zakupie sześciopaku, a wersje premium wycenia do 6,99 zł.
Carrefour przygotował ponad 20 smaków, od klasycznej róży po pistację, słony karmel i adwokat. Ceny zaczynają się od około 0,99 zł, a bardziej rozbudowane warianty kosztują do 5,99 zł. Kaufland oferuje pączki w przedziale 1,49–8,99 zł, w tym nowości typu New York Rolls. Aldi sprzedaje pączki od 2,79 zł do 7,99 zł, także w nietypowych kształtach. W Netto ceny mieszczą się między 1,99 a 3,99 zł. W Żabce pączki kosztują od około 1,50 zł i są dostępne również w dostawie.
Najniższe ceny w dyskontach często wymagają zakupu kilku sztuk. To strategia zwiększania wolumenu sprzedaży i wartości koszyka.
W tradycyjnych cukierniach ceny są wyraźnie wyższe. Standardowy pączek kosztuje zazwyczaj 6,50–8 zł. W lokalach premium w dużych miastach ceny przekraczają 20 zł. W pracowni Magdy Gessler pączki kosztują nawet 25–26 zł za sztukę. Różnica między najtańszą ofertą dyskontową a segmentem premium może sięgać kilkunastu razy.
Średnia cena pączka w okresie przed Tłustym Czwartkiem wynosi około 4,60 zł i jest wyższa niż rok wcześniej. Jednocześnie rośnie liczba smaków i wariantów. Obok klasycznej róży pojawiają się pistacja, mango, słony karmel czy nadzienia inspirowane zagranicznymi deserami.
Rynek jest wyraźnie podzielony. Dyskonty konkurują ceną i skalą, cukiernie jakością i marką. Tłusty Czwartek pozostaje dniem rekordowej sprzedaży, a tegoroczne oferty pokazują silną presję cenową przy jednoczesnym rozwoju segmentu premium.
