Co trzecia mała firma działa bez narzędzi cyfrowych. Rząd szykuje plan ratunkowy

Gdy świat ściga się w wydatkach na sztuczną inteligencję, spora część polskich firm nie używa nawet arkusza kalkulacyjnego w chmurze. Jak podaje Bankier.pl za PAP, z założeń nowego rządowego programu wynika, że 32 proc. małych i średnich przedsiębiorstw nie korzysta z żadnych narzędzi cyfrowych, a wśród mikrofirm odsetek ten sięga 39 proc. Ponad dwie trzecie polskich przedsiębiorstw ma bardzo niską lub niską intensywność cyfrową.

- Reklama -

Sztuczna inteligencja w 6 firmach na sto

Nawet przedsiębiorstwa, które deklarują cyfryzację, poprzestają zwykle na podstawach. Najpopularniejsze zastosowania to media społecznościowe i płatności online, z których korzysta 38 proc. firm. Z rozwiązań chmurowych korzysta 47 proc. przedsiębiorstw, z analityki danych już tylko 19 proc., a ze sztucznej inteligencji zaledwie 6 proc.

Technologia Odsetek firm korzystających Skala
Chmura obliczeniowa 47 proc.
Media społecznościowe i płatności online 38 proc.
Analityka danych 19 proc.
Sztuczna inteligencja 6 proc.

Źródło: założenia programu MRiT, za Bankier.pl i PAP

Jeszcze gorzej wygląda cyberbezpieczeństwo. Szyfrowanie danych osobowych stosuje 26,3 proc. firm i dokładnie tyle samo ma procedury postępowania na wypadek incydentu. Aż 84 proc. przedsiębiorstw nie zatrudnia ani jednej osoby zajmującej się wyłącznie cyberbezpieczeństwem, co w dobie coraz częstszych ataków na polskie firmy i przychodnie brzmi alarmująco.

Program do 2035 r. zamiast rozproszonych dotacji

Odpowiedzią ma być Program transformacji cyfrowej małych i średnich przedsiębiorstw do 2035 r., którego założenia Ministerstwo Rozwoju i Technologii opublikowało w piątek w wykazie prac rządu. Dokument ma formę projektu uchwały Rady Ministrów. Wśród celów wymieniono zwiększenie intensywności cyfrowej firm, uporządkowanie instrumentów wsparcia, lepszą koordynację instytucji, łatwiejszy dostęp do informacji o finansowaniu oraz stały monitoring efektów.

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Autorzy programu wskazali też branże priorytetowe, w których znaczenie dla gospodarki jest duże, a cyfryzacja kuleje. Na liście znalazły się budownictwo, opieka zdrowotna, transport i logistyka, handel detaliczny, działalność informatyczna, usługi profesjonalne, przetwórstwo przemysłowe oraz edukacja. To właśnie tam wsparcie doradcze i finansowe ma trafiać w pierwszej kolejności.

Deklaracje swoje, plany swoje

Najciekawszy wniosek z rządowej diagnozy dotyczy nastawienia samych przedsiębiorców. Firmy na poziomie deklaracji wyrażają gotowość do wdrażania rozwiązań cyfrowych, ale nie przekłada się to na ich plany rozwojowe. Około jedna trzecia przedsiębiorstw otwarcie przyznaje, że nie jest zainteresowana zastępowaniem tradycyjnych metod nowoczesnymi technologiami.

Dla gospodarki ta luka ma wymierną cenę. Cyfryzacja decyduje dziś o dostępie do klientów, kosztach obsługi i odporności na ataki, a przewaga dużych graczy nad mikrofirmami rośnie z każdym rokiem. Jeśli rządowy program ma coś zmienić, kluczowe będzie nie samo uruchomienie kolejnych dotacji, lecz przekonanie właścicieli najmniejszych firm, że inwestycja w technologie zwraca się szybciej, niż sądzą. Projektem uchwały rząd ma zająć się w najbliższych miesiącach.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi