Nieczęsto zdarza się, by szef globalnej korporacji logistycznej przylatywał do Warszawy, by chwalić gospodarza. Tym razem tak właśnie było. „Polska jest jednym z dużych wygranych obecnych zmian w handlu”, ocenił John Pearson, globalny prezes DHL Express, podczas prezentacji raportu firmy na Lotnisku Chopina, którą opisuje wnp.pl. Szef giganta wskazywał na napływ inwestycji zagranicznych, infrastrukturę, lotniska, centra serwisowe i wykwalifikowaną kadrę, dodając, że Polska „bardzo świadomie wykorzystuje swój kapitał intelektualny”.
Polski handel rośnie ponad dwa razy szybciej niż światowy
Komplementy mają twarde zaplecze w danych. Z raportu DHL Globalization Tracker wynika, że w ostatniej dekadzie polski handel towarowy rósł 2,1 raza szybciej niż światowy i 2,7 raza szybciej niż unijny. Udział eksportu w polskim PKB zwiększył się w tym czasie z około 20 proc. do ponad 50 proc. Prognozy zakładają, że polski handel będzie nadal rósł o 28 proc. szybciej od światowego i o 91 proc. szybciej od unijnego.
„Historyczne dane dotyczące wzrostu polskiego handlu są bardzo mocne”, podkreślał współautor raportu prof. Steven A. Altman z nowojorskiej uczelni NYU Stern. W pierwszych siedmiu miesiącach tego roku 75 proc. polskiego eksportu trafiało do krajów Unii, a 53 proc. importu pochodziło ze Wspólnoty, przy rosnącym znaczeniu Chin po stronie zakupów.
Światowy handel przyspiesza wbrew cłom
Globalny obraz z raportu przeczy tezom o końcu globalizacji. Handel towarami ma rosnąć średnio o 3,4 proc. rocznie do 2029 r. wobec 2,7 proc. w poprzedniej dekadzie, a pierwsza połowa 2026 r. przyniosła najwyższą dynamikę od 15 lat, nie licząc popandemicznego odbicia. Za 42 proc. wzrostu światowego handlu w 2025 r. odpowiadały technologie związane ze sztuczną inteligencją, a w pierwszym kwartale tego roku już za 76 proc. Mierzony przez DHL wskaźnik globalizacji osiągnął w 2025 r. rekordowe 25,8 proc.
Motorem pozostaje Azja. W pierwszych pięciu miesiącach roku wymiana regionu Azji Wschodniej i Pacyfiku wzrosła o 24 proc. rok do roku, podczas gdy Europy o 12 proc. To na tym kontraście widać, dlaczego pozycja Polski jako taniego i szybkiego łącznika między kontynentami nabiera wartości, skoro transport drogowy z Polski do Niemiec zajmuje kilka godzin.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Zobacz również:
BIZNES · 09.10.2026Areszt za tanie paliwo sprzed wyborów. Menedżerowie Orlenu mogą się wykupićPonad 460 mln euro na region, nowy terminal w Katowicach
Za deklaracjami idą nakłady. Grupa DHL zapowiedziała ponad 460 mln euro inwestycji w Europie Środkowej i Wschodniej do 2030 r., a Polska ma być jednym z kluczowych rynków. W ostatnich latach koncern wydał 180 mln euro na Międzynarodowe Centrum Logistyczne pod Poznaniem, a w planach jest nowy terminal lotniczy w Katowicach. DHL zatrudnia w Polsce ponad 10 tys. osób, co plasuje nasz kraj około dziesiątego miejsca w globalnej sieci grupy.
Osobny wątek to Centralny Port Komunikacyjny. DHL uczestniczy w roboczych spotkaniach ze spółką CPK dotyczących roli cargo na przyszłym lotnisku, a Pearson deklaruje otwartość na nowe huby, o ile wspierają klientów i jakość usług. Prezes polskich struktur DHL Express Tomasz Buraś studzi jednak oczekiwania: na obecnym etapie firma nie składa konkretnych deklaracji, bo projekt wymagałby zmian w przepływach przesyłek i inwestycji w kilku obiektach, a DHL traktuje go jako przedsięwzięcie średnio- i długoterminowe.
Logistyka głosuje nogami
Wypowiedzi szefa DHL Express wpisują się w serię decyzji globalnych operatorów, którzy w ostatnich latach lokowali w Polsce huby, sortownie i centra obsługi. Dla gospodarki oznacza to nie tylko miejsca pracy, lecz także rosnącą rolę w łańcuchach dostaw, z której trudno nasz kraj wypchnąć nawet w scenariuszach handlowych turbulencji. Pochwały z ust człowieka, który zawodowo analizuje przepływy towarów na całym świecie, są w tym kontekście czymś więcej niż kurtuazją wobec gospodarzy.
