Napięcia geopolityczne coraz mocniej wpływają na rynek energii. Po ostatnich wzrostach cen ropy również gaz w Europie zaczął gwałtownie drożeć. W poniedziałek notowania surowca na głównym europejskim rynku wzrosły nawet o około 20 proc., co pokazuje skalę niepokoju inwestorów.
Kontrakty na gaz na hubie TTF w Amsterdamie, który jest najważniejszym punktem odniesienia dla Europy, osiągnęły rano poziom około 64 euro za megawatogodzinę. Później ceny nieco spadły, ale wciąż utrzymywały się znacznie powyżej poziomów z poprzednich dni.
Według analityków wzrost cen to przede wszystkim reakcja na wydarzenia na Bliskim Wschodzie. Trwający konflikt w regionie wywołuje obawy o stabilność dostaw surowców energetycznych i zwiększa zmienność na rynkach.
Sytuację komplikuje również napięcie wokół transportu surowców z regionu Zatoki Perskiej. Cieśnina Ormuz, przez którą przepływa znacząca część światowego handlu ropą i gazem, pozostaje jednym z najbardziej wrażliwych punktów globalnej infrastruktury energetycznej.
Problemy z eksportem ropy i ograniczenia w produkcji w części państw regionu dodatkowo zwiększają niepewność na rynku. Niektóre kraje zapowiadają ograniczenie wydobycia, ponieważ transport surowca stał się trudniejszy lub bardziej ryzykowny.
Na sytuację w Europie wpływa także poziom zapasów gazu. Kontynent kończy sezon grzewczy z wyraźnie mniejszymi rezerwami niż w poprzednich latach, co oznacza konieczność intensywnego uzupełniania magazynów w nadchodzących miesiącach.
Obecnie magazyny gazu w Unii Europejskiej są zapełnione w niespełna 30 proc. Dla porównania średni poziom zapasów o tej porze roku w ostatnich latach przekraczał 40 proc.
W największych gospodarkach europejskich sytuacja jest jeszcze bardziej napięta. W Niemczech magazyny są zapełnione w niewiele ponad 21 proc., a we Francji w około 22 proc.
Polska znajduje się w relatywnie lepszej pozycji, choć również tutaj zapasy są niższe niż zwykle. Krajowe magazyny są obecnie wypełnione w niespełna połowie.
Eksperci wskazują, że jeśli napięcia geopolityczne będą się utrzymywać, Europa może zostać zmuszona do jeszcze większych zakupów gazu LNG na globalnym rynku. To z kolei może oznaczać dalszą presję na ceny energii w najbliższych miesiącach.
źródło: money.pl, investing.com
