Stąporków liczy około 5 tys. mieszkańców i leży 35 km na północ od Kielc, w sercu dawnego Staropolskiego Okręgu Przemysłowego. To właśnie tu, a nie w Düsseldorfie czy Warszawie, niemiecki Henkel ulokował swoje Międzynarodowe Centrum Innowacyjnych Technologii Budowlanych. Jak opisuje portal wnp.pl, z pracowni w świętokrzyskim miasteczku wychodzą rozwiązania, które trafiają potem na budowy w całej Europie.
Szesnastu ludzi i ponad dziesiąta część globalnych badań
W centrum pracuje 16 naukowców. Na pierwszy rzut oka to niewiele, ale w skali koncernu liczba nabiera znaczenia. Zespół ze Stąporkowa stanowi ponad 10 proc. wszystkich pracowników Henkla zajmujących się na świecie badaniami nad chemią budowlaną. Ośrodek działa od 2014 r. i pełni rolę głównego europejskiego zaplecza badawczo-rozwojowego koncernu w tej dziedzinie.
Naukowcy opracowują tam systemy ociepleń, technologie ochrony przed wilgocią i wodą, kleje oraz fugi do płytek ceramicznych, a także farby i powłoki elewacyjne. Sama paleta kolorów, z którą pracuje ośrodek, przekracza 11 tys. odcieni. Centrum wspiera przy tym rynki daleko poza Polską, od Rumunii i Bułgarii przez Estonię po Kazachstan.
Od hotelu robotniczego do laboratorium
Historia Henkla w Stąporkowie zaczęła się na początku transformacji. W 1991 r. koncern uruchomił tam swoją pierwszą polską fabrykę, w której powstawały produkty marki Ceresit. Z czasem dawny hotel pracowniczy i ośrodek szkoleniowy przy zakładzie przekształcono w placówkę badawczą, która dziś obsługuje znaczną część kontynentu.
Ośrodek nie działa w izolacji. Współpracuje z uczelniami, w tym z krakowską AGH oraz niemieckim Friedrich-Alexander-Universität Erlangen. Dzięki temu do świętokrzyskiego miasteczka trafiają zarówno projekty badawcze, jak i młodzi inżynierowie, którzy w innym scenariuszu szukaliby pracy w dużych ośrodkach akademickich.
Zobacz również:
BIZNES · 26.09.2026Lidl oficjalnie sponsorem reprezentacji Polski. Biedronka po 16 latach oddaje murawę największemu rywalowiPolska waży w niemieckim koncernie coraz więcej
Według danych publikowanych przez samą firmę Henkel zatrudnia w Polsce ponad 870 osób w trzech lokalizacjach, a nad Wisłą działa od 1990 r. Globalnie koncern z Düsseldorfu, założony w 1876 r., ma około 50 tys. pracowników i sprzedaje w ponad 120 krajach produkty znane z półek każdego marketu: Persil, Silan, Schwarzkopf czy Somat, a w segmencie przemysłowym Loctite, Technomelt i właśnie Ceresit.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Skalę biznesu pokazują wyniki za pierwsze półrocze 2026 r.: 10,3 mld euro sprzedaży i 1,62 mld euro zysku operacyjnego. W tym zestawieniu laboratorium w Stąporkowie to ułamek kosztów, ale ułamek o strategicznym znaczeniu, bo chemia budowlana pozostaje jedną z najbardziej rentownych nisz segmentu klejów i uszczelniaczy.
Ciche centra kompetencji zamiast wielkich fabryk
Przykład Stąporkowa wpisuje się w szerszy trend, w którym zagraniczne koncerny przenoszą do Polski nie tylko produkcję, lecz także prace badawczo-rozwojowe. Dla lokalnego rynku pracy różnica jest zasadnicza. Fabryka daje etaty, ale centrum badawcze zakotwicza całą kompetencję, którą trudno przenieść gdzie indziej wraz z linią produkcyjną.
Dla 5-tysięcznego miasteczka obecność międzynarodowego ośrodka badawczego oznacza podatki, stabilnych pracodawców i argument w rozmowach o kolejnych inwestycjach. A dla samego Henkla dowód, że o pozycji w globalnym koncernie nie musi decydować adres, tylko to, co powstaje w laboratorium.
