Przerobiona hulajnoga rozpędzająca się między pieszymi do ponad 50 km/h to obrazek, który rząd chce wymazać z polskich miast. Ministerstwo Infrastruktury pracuje nad dwiema ustawami, które wprowadzą konfiskaty pojazdów niespełniających wymogów technicznych oraz obowiązkowe strefy parkowania dla wypożyczanych e-hulajnóg. Plany przedstawił wiceminister infrastruktury Stanisław Bukowiec, którego wypowiedzi przytaczają bankier.pl i polsatnews.pl.
Dziś dozwolony limit prędkości dla hulajnogi elektrycznej to 20 km/h, ale rynek zalewają urządzenia, które po prostych przeróbkach jadą ponad dwa razy szybciej. Jak zapowiedział wiceminister, pojazdy niespełniające wymogów będą zatrzymywane i konfiskowane, a dystrybutorzy takiego sprzętu muszą się liczyć z sankcjami prawnymi i finansowymi.
Hamownie w rękach policji
Nowe przepisy mają dać służbom narzędzia, których dotąd brakowało. Policja i straż miejska otrzymają hamownie, czyli urządzenia pozwalające na miejscu zweryfikować rzeczywistą prędkość maksymalną i parametry techniczne hulajnogi. Nad rynkiem czuwać będzie z kolei Transportowy Dozór Techniczny, który zyska uprawnienia do kontroli hulajnóg i rowerów ze wspomaganiem elektrycznym wprowadzanych do obrotu. Urządzenia niezgodne z normami w ogóle nie będą mogły trafić do Polski.
Ustawa homologacyjna jest już w Komitecie Stałym Rady Ministrów i według Bukowca za kilka tygodni powinna trafić do Sejmu. Wiceminister liczy, że przepisy wejdą w życie do końca 2026 r.
Zobacz również:
TECHNOLOGIE · 05.10.2026Trump oddał nadzór nad AI szefowi wywiadu. W tle wyścig z ChinamiKoniec hulajnóg porzuconych na chodniku
Druga ustawa rozprawi się z problemem, który irytuje pieszych najbardziej. Zarządcy dróg zostaną zobowiązani do wyznaczenia stref, w których będzie można zostawiać wypożyczone hulajnogi. Pojazd porzucony w poprzek chodnika przestanie być standardowym elementem miejskiego krajobrazu, bo operatorzy wypożyczalni będą musieli egzekwować zwroty w wyznaczonych miejscach. Ten projekt jest na etapie konsultacji, a jego ścieżka legislacyjna potrwa kilka miesięcy.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Dla działających w Polsce operatorów współdzielonych hulajnóg oznacza to konieczność przebudowy systemów i współpracy z samorządami przy wyznaczaniu parkingów. Koszty dostosowania poniosą firmy, ale regulacja może też uporządkować rynek i poprawić wizerunek branży, która regularnie trafia na czołówki mediów po wypadkach z udziałem pieszych.
Karta rowerowa w telefonie i nowe zasady dla dzieci
Przy okazji zmienią się przepisy dotyczące najmłodszych uczestników ruchu. Jak podaje bankier.pl, kartę rowerową będzie można wyrobić w wieku od 9 do 14 lat, a dokument trafi do aplikacji mObywatel. Dzieci pod opieką osoby dorosłej zyskają w określonych sytuacjach prawo jazdy rowerem po drogach dla pieszych, a rodzice z dziećmi będą mogli korzystać z dróg publicznych tam, gdzie brakuje infrastruktury rowerowej.
Dla sprzedawców i importerów tanich hulajnóg spoza unijnych norm nadchodzące miesiące będą ostatnim dzwonkiem na zmianę asortymentu. Po wejściu przepisów w życie wprowadzanie na rynek sprzętu bez homologacji przestanie być lukratywną niszą, a stanie się prostą drogą do kar i utraty towaru.
