W środę wieczorem pojawiły się informacje, które natychmiast wywołały poruszenie na polskiej scenie politycznej. Jeden z najważniejszych polityków w kraju trafił do szpitala, a jego nagła nieobecność szybko stała się tematem medialnych spekulacji. Dopiero po kilku godzinach pojawiły się pierwsze oficjalne komunikaty.
Jak potwierdził rzecznik Prawa i Sprawiedliwości Rafał Bochenek, Jarosław Kaczyński przebywa w jednym z warszawskich szpitali. Powodem hospitalizacji jest infekcja dróg oddechowych, która wymagała przeprowadzenia badań oraz objęcia polityka opieką lekarską. Według przekazanych informacji pobyt w szpitalu ma charakter profilaktyczno-diagnostyczny.
Otoczenie prezesa PiS uspokaja, że stan jego zdrowia nie jest poważny i nie zagraża życiu. Jak przekazano, Jarosław Kaczyński prawdopodobnie pozostanie w szpitalu przez kilka dni, aby lekarze mogli monitorować jego stan i zakończyć leczenie. Nie potwierdzono doniesień o ciężkim przebiegu choroby ani o konieczności długotrwałej hospitalizacji.
W ostatnich dniach prezes PiS brał udział w intensywnych spotkaniach i podróżach po kraju. Według nieoficjalnych informacji właśnie to mogło wpłynąć na osłabienie organizmu i rozwój infekcji, typowej dla obecnego sezonu zachorowań. Rzecznik partii podkreśla jednak, że sytuacja jest pod kontrolą i nie ma powodów do niepokoju.
Nieobecność Jarosława Kaczyńskiego nie wpływa obecnie na bieżące funkcjonowanie ugrupowania. Kierownictwo PiS realizuje zaplanowane działania, a ewentualne decyzje organizacyjne podejmowane są zgodnie z obowiązującymi procedurami. Po zakończeniu leczenia prezes ma wrócić do aktywności publicznej.
To nie pierwszy raz, gdy Jarosław Kaczyński trafia do szpitala na badania lub leczenie. W przeszłości podobne sytuacje miały charakter krótkotrwały i nie wpływały długofalowo na jego działalność polityczną.
