Parlament Europejski przyjął nowy cel klimatyczny na 2040 r., który zakłada redukcję emisji gazów cieplarnianych netto o 90 proc. w porównaniu z poziomem z 1990 r. Za przyjęciem przepisów głosowało 413 europosłów, przeciw było 226, a 12 wstrzymało się od głosu. Decyzja oznacza kolejny etap zaostrzania unijnej polityki klimatycznej, choć aby nowe regulacje weszły w życie, potrzebna jest jeszcze formalna zgoda Rady UE.
Nowy cel ma zostać wpisany do Europejskiego Prawa Klimatycznego i stanowić pomost między obowiązującym celem na 2030 r., który przewiduje redukcję emisji o co najmniej 55 proc., a długoterminowym zobowiązaniem osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 r. W praktyce oznacza to konieczność znacznego przyspieszenia transformacji energetycznej, przemysłowej i transportowej w państwach członkowskich w ciągu najbliższych 15 lat.
Redukcja o 90 proc. netto oznacza, że Unia Europejska będzie musiała niemal całkowicie wyeliminować emisje w sektorach takich jak energetyka, przemysł ciężki czy transport, a pozostałe emisje kompensować poprzez pochłanianie CO2, m.in. przez lasy lub technologie wychwytywania i składowania dwutlenku węgla. To znacznie bardziej ambitny poziom niż obecne zobowiązania wielu dużych gospodarek świata.
W toku negocjacji przewidziano także mechanizmy elastyczności. Wśród nich znalazła się możliwość częściowego uwzględniania międzynarodowych kredytów węglowych przy realizacji celu oraz przesunięcie startu nowego systemu handlu emisjami dla budynków i transportu drogowego, znanego jako ETS2, z 2027 r. na 2028 r. Te rozwiązania mają złagodzić koszty transformacji dla państw członkowskich i konsumentów.
Nowy cel klimatyczny jest elementem szerszej strategii Europejskiego Zielonego Ładu. Komisja Europejska od lat wskazuje, że przyspieszenie redukcji emisji ma nie tylko ograniczyć skutki zmian klimatu, lecz także wzmocnić konkurencyjność unijnej gospodarki poprzez rozwój nowych technologii, odnawialnych źródeł energii i niskoemisyjnego przemysłu.
Decyzja Parlamentu nie była jednak jednogłośna. Część państw członkowskich wyraża obawy dotyczące kosztów transformacji oraz wpływu nowych regulacji na ceny energii i konkurencyjność przemysłu. Dla krajów o dużym udziale węgla w miksie energetycznym osiągnięcie 90 proc. redukcji do 2040 r. będzie oznaczać konieczność przyspieszenia inwestycji w odnawialne źródła energii, energetykę jądrową lub technologie wychwytywania CO2.
Jeżeli Rada UE zatwierdzi nowe przepisy, państwa członkowskie będą musiały dostosować krajowe strategie energetyczno-klimatyczne do zaostrzonego celu. Oznacza to kolejne zmiany regulacyjne, inwestycje w infrastrukturę energetyczną oraz prawdopodobne dalsze rozszerzanie systemu handlu emisjami.
