Otyłość to nie tylko problem zdrowotny, ale także podstawa do ubiegania się o konkretne wsparcie finansowe. W niektórych przypadkach osoby chore mogą otrzymać nawet 4 134 zł miesięcznie, jednak wszystko zależy od stopnia ograniczeń w codziennym funkcjonowaniu.
W Polsce z otyłością zmaga się około 8 milionów dorosłych. Choroba ta została oficjalnie wpisana do klasyfikacji ICD-10 i wiąże się z poważnym ryzykiem – m.in. cukrzycy typu 2, nadciśnienia czy chorób serca.
Sama otyłość nie zawsze oznacza jednak automatyczne uzyskanie orzeczenia o niepełnosprawności. Kluczowe znaczenie ma to, czy stan zdrowia realnie utrudnia codzienne życie – pracę, samodzielność czy funkcjonowanie społeczne.
W praktyce oznacza to, że decyzja nie opiera się wyłącznie na diagnozie, ale na ocenie całej sytuacji zdrowotnej. Dlatego osoby, u których otyłość doprowadziła do poważnych chorób, takich jak cukrzyca, mają większe szanse na uzyskanie orzeczenia.
System przewiduje trzy stopnie niepełnosprawności: lekki, umiarkowany i znaczny. Im większe ograniczenia w funkcjonowaniu, tym wyższy poziom wsparcia.
Największe świadczenia mogą otrzymać osoby wymagające stałej pomocy. Świadczenie wspierające wynosi od 752 zł do nawet 4 134 zł miesięcznie, w zależności od poziomu potrzeby wsparcia.
To jednak nie jedyna forma pomocy. Osoby z orzeczeniem mogą liczyć m.in. na:
- zasiłek pielęgnacyjny,
- dostęp do leczenia poza kolejnością,
- rehabilitację bez limitów,
- dofinansowania z PFRON,
- ulgę rehabilitacyjną w PIT,
- kartę parkingową czy zwolnienie z abonamentu RTV.
Orzeczenie wydawane jest przez powiatowe lub miejskie zespoły ds. orzekania o niepełnosprawności, a od decyzji można się odwołać.
źródło: zdrowie.dziennik.pl
