Komisja Europejska po ponad roku badania wydała w poniedziałek decyzję, na którą czekały polskie władze i jeden z największych pracodawców Małopolski. Pomoc publiczna o wartości 116,3 mln zł, czyli około 26 mln euro, dla fabryki ciężarówek MAN w Niepołomicach jest niezgodna z unijnymi przepisami i nie może zostać wypłacona. Jak podaje bankier.pl, na pakiet składały się zwolnienie z podatku CIT warte 105,6 mln zł oraz bezpośrednia dotacja w wysokości 10,7 mln zł.
Sprawa ciągnęła się od dawna. Polskie władze notyfikowały wsparcie w 2024 r., a w lipcu 2025 r. Bruksela wszczęła formalne postępowanie wyjaśniające. Jego wynik okazał się dla Warszawy jednoznacznie negatywny.
Pomoc bez efektu zachęty
Kluczowy zarzut Komisji dotyczy tak zwanego efektu zachęty, czyli fundamentu unijnych zasad pomocy regionalnej. Publiczne pieniądze mogą popłynąć do inwestora tylko wtedy, gdy bez nich inwestycja nie powstałaby w danym miejscu. Tymczasem, jak relacjonuje bankier.pl, zgromadzony materiał dowodowy nie wskazywał na to, by bez wsparcia MAN zdecydował się ulokować projekt w innym kraju.
Serwis wnp.pl zwraca uwagę na szczegóły, które przesądziły o decyzji. Zabrakło dokumentacji z okresu poprzedzającego wybór lokalizacji, a koncern nie prowadził rozmów z władzami żadnego alternatywnego państwa. Co więcej, projekt został zgłoszony Komisji dopiero w czerwcu 2024 r., gdy inwestycja w Niepołomicach była już zakończona. W tej sytuacji Bruksela uznała, że pomoc nagradzałaby decyzję, która i tak zapadła, zamiast ją umożliwiać.
| Zablokowane wsparcie dla MAN | Kwota | Skala |
|---|---|---|
| Zwolnienie z podatku CIT | 105,6 mln zł | |
| Dotacja bezpośrednia | 10,7 mln zł | |
| Razem | 116,3 mln zł |
Źródło: Komisja Europejska, bankier.pl, wnp.pl
Zobacz również:
BIZNES · 05.10.2026To nie nadmiar obowiązków najbardziej stresuje menedżerów. Badanie wskazuje innego winowajcęFabryka urosła mimo wszystko
Spór dotyczył rozbudowy, którą MAN ogłosił w 2021 r. Według wnp.pl plan zakładał zwiększenie mocy produkcyjnych zakładu w Niepołomicach z 15 do 25 tys. ciężarówek rocznie do poziomu 60 do 70 tys. pojazdów oraz utworzenie 1400 nowych miejsc pracy. Inwestycja została zrealizowana, a podkrakowska fabryka stała się jednym z kluczowych zakładów koncernu w Europie.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Decyzja Komisji oznacza, że rozbudowa pozostanie w całości sfinansowana z kieszeni inwestora. Dla spółki MAN Trucks to realny ubytek w rachunku całego projektu, bo zwolnienie podatkowe miało obniżać koszty działalności przez kolejne lata.
Koncern zostaje nad Wisłą
Blokada pomocy nie zmienia jednak planów Niemców wobec Polski. Jak przypomina wnp.pl, w lipcu 2026 r. koncern zawarł porozumienie z polskim rządem, które przewiduje inwestycje rzędu 1,2 mld euro do 2038 r. W ramach programu MAN2030+ do 2030 r. w Niepołomicach ma zostać wydanych około 1,9 mld zł, między innymi na przygotowanie produkcji lekkich elektrycznych ciężarówek. Z tą fazą rozwoju zakładu wiąże się około 400 dodatkowych miejsc pracy.
Dla innych inwestorów rozstrzygnięcie jest ostrzeżeniem. Bruksela coraz dokładniej patrzy na ulgi podatkowe przyznawane w ramach wspierania inwestycji i żąda twardych dowodów, że publiczne pieniądze faktycznie przesądziły o wyborze lokalizacji. Firmy, które najpierw budują, a dopiero potem sięgają po wsparcie, muszą się liczyć z tym, że zostaną z niczym. Dla budżetu państwa decyzja oznacza z kolei, że 116 mln zł pozostanie w publicznej kasie, choć wizerunkowo przegrana przed Komisją ciąży polskiej administracji, która notyfikowała projekt zbyt późno.
