iPhone Air, jeden z najcieńszych smartfonów w historii Apple, już kilka miesięcy po premierze trafia na duże promocje na całym świecie. Telefon zadebiutował we wrześniu 2025 roku, a mimo to sprzedawcy zaczęli gwałtownie obniżać jego cenę, reagując na wyraźnie słabsze zainteresowanie klientów.
W Wielkiej Brytanii cena iPhone’a Air spadła o równowartość kilkuset złotych, a podobne obniżki pojawiły się u innych dużych sprzedawców. W Australii operatorzy oferują telefon nawet o jedną trzecią taniej niż cena startowa, co sprawia, że jest to obecnie najtańszy nowy iPhone w oficjalnej sprzedaży. Także w Chinach ceny zostały obniżone, choć często pod warunkiem skorzystania z wymiany starego telefonu lub ograniczonych czasowo promocji.
Tak szybkie przeceny mają swoje odzwierciedlenie na rynku wtórnym. Wartość iPhone’a Air spadła wyjątkowo mocno już w pierwszych tygodniach od premiery. W niektórych wersjach pamięciowych telefon stracił niemal połowę swojej pierwotnej ceny. To jeden z najszybszych spadków wartości, jakie odnotowano w przypadku iPhone’ów w ostatnich latach. Dla porównania, standardowe modele iPhone 17 znacznie lepiej trzymają cenę, szczególnie wersje Pro.
Głównym problemem okazały się kompromisy, na które Apple musiało pójść, aby osiągnąć ekstremalnie cienką obudowę. iPhone Air ma tylko jeden aparat z tyłu, mniejszą baterię i oferuje mniej możliwości niż droższe, ale znacznie bardziej zaawansowane modele. Jednocześnie jego cena na starcie była bardzo wysoka, co sprawiło, że wielu klientów wolało dopłacić do wersji Pro albo wybrać tańszy model standardowy.
Sprzedaż iPhone’a Air szczególnie słabo wypadła na rynku chińskim, gdzie jego udział był marginalny. W tym samym czasie inne modele iPhone’a radziły sobie znacznie lepiej. Z tego powodu Apple miało ograniczyć produkcję tego modelu, co jest dość rzadkim ruchem w przypadku nowego iPhone’a.
Firma prawdopodobnie analizuje już, co poszło nie tak. Pojawiają się informacje, że kolejna generacja iPhone’a Air mogłaby otrzymać lepszy aparat, aby wyeliminować jedną z najczęściej krytykowanych wad. Jednocześnie mówi się o opóźnieniu prac nad następcą, co pokazuje, że Apple podchodzi do tego projektu ostrożniej niż zwykle.
Na razie konsumenci mogą skorzystać z nietypowej sytuacji, jaką są duże rabaty na nowy sprzęt Apple. Cała historia iPhone’a Air pokazuje jednak jasno, że sama smukłość urządzenia nie wystarczy, by przekonać klientów do zakupu – nawet jeśli za projektem stoi Apple.
