Do przychodni w całej Polsce zaczęły przychodzić pisma, których personel medyczny dotąd nie widywał. Nie chodzi o wyniki badań ani skierowania, lecz o przedsądowe wezwania do zapłaty odszkodowań. To pokłosie wycieku danych z systemu MyDr, z którego korzystają placówki medyczne w całym kraju. Sprawą zajmowało się już wcześniej nawet Biuro Bezpieczeństwa Narodowego, a teraz do gry wchodzą prawnicy pacjentów.
Ponad 2 mln Polaków sprawdziło swój PESEL
Jak pisze bankier.pl, w wyniku naruszenia mogły zostać ujawnione imiona i nazwiska pacjentów, adresy zamieszkania, dane kontaktowe, numery PESEL, dane dotyczące zdrowia i ubezpieczenia społecznego, a w części przypadków także informacje o pracodawcy. Skalę niepokoju najlepiej pokazuje to, że ponad 2 mln Polaków sprawdziło już na rządowej stronie Bezpieczne Dane, czy ich PESEL znalazł się wśród ujawnionych.
Do prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych wpłynęło w tej sprawie ponad 50 skarg i sygnałów od pacjentów, a administratorzy danych, czyli głównie placówki medyczne, przesłali ponad 2 tys. zgłoszeń naruszeń. Spółka MyDr zapewnia, że każda przychodnia ma dostęp do listy swoich poszkodowanych pacjentów i otrzymała narzędzia pozwalające powiadomić ich o naruszeniu. Rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej potwierdza, że lekarze dostają takie listy.
| Wyciek danych z MyDr | Stan sprawy |
|---|---|
| Sprawdzenia numeru PESEL na stronie Bezpieczne Dane | ponad 2 mln osób |
| Skargi i sygnały pacjentów do prezesa UODO | ponad 50 |
| Zgłoszenia naruszeń od administratorów danych | ponad 2 tys. |
| Placówki reprezentowane przez Centrum Doradcze Prawa Medycznego | 52 |
Źródło: bankier.pl
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Zobacz również:
TECHNOLOGIE · 20.09.2026Polska wchodzi do unijnego programu satelitarnego. Każda złotówka ma się zwrócić pięciokrotniePrzychodnie na pierwszej linii roszczeń
Osoby, których dane wyciekły, kierują przedsądowe wezwania do zapłaty zarówno bezpośrednio do przychodni, jak i do Centrum Doradczego Prawa Medycznego, które reprezentuje 52 placówki medyczne. W praktyce to nie operator systemu, lecz konkretne przychodnie jako administratorzy danych osobowych stają się pierwszym adresatem roszczeń pacjentów.
Sprawa stała się też impulsem dla rządu. Ministerstwo Cyfryzacji przygotowało pakiet rozwiązań legislacyjnych nazwany Cyber Piątką, który ma wzmocnić bezpieczeństwo danych medycznych i podnieść wymagania wobec dostawców systemów informatycznych obsługujących ochronę zdrowia.
