Walizki turlane po klatce schodowej o trzeciej nad ranem od lat dzielą mieszkańców kamienic w Krakowie, Gdańsku czy Zakopanem z właścicielami inwestycyjnych mieszkań. Teraz spór rozstrzygnie prawo. W środę wieczorem Sejm uchwalił ustawę regulującą najem krótkoterminowy, za którą głosowało 407 posłów, przeciw było 24, a 9 wstrzymało się od głosu. Projekt przygotowało Ministerstwo Sportu i Turystyki, a teraz przepisami zajmie się Senat.
Wspólnota będzie mogła zakazać wynajmu turystom
Najgłośniejsza zmiana dotyczy relacji między sąsiadami. Wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe dostaną prawo zakazania w swoim budynku wynajmu mieszkań na doby. W spółdzielniach do podjęcia takiej decyzji potrzebna będzie większość ponad 50 proc. uprawnionych do głosowania. Przedsiębiorca, który prowadzi już taką działalność w budynku objętym zakazem, dostanie 6 miesięcy na jej zakończenie, podaje turystyka.rp.pl.
Drugi mechanizm oddano w ręce samorządów. Gminy będą mogły wyznaczać strefy, w których najem krótkoterminowy będzie niedozwolony. To rozwiązanie wzorowane na miastach Europy Zachodniej, które w ten sposób bronią centrów przed zamianą zwykłych mieszkań w nieformalne hotele.
Rejestr, numery i kary do 50 tys. zł
Ustawa tworzy Centralny Wykaz Turystycznych Obiektów Noclegowych. Każde mieszkanie czy dom wynajmowany turystom dostanie numer identyfikacyjny i tylko z wpisem do rejestru będzie można legalnie oferować nocleg, także na platformach takich jak Airbnb czy Booking.com. Za złamanie nowych obowiązków grozi kara do 50 tys. zł oraz wykreślenie z wykazu. Przepisy wdrażają przy okazji unijne rozporządzenie o gromadzeniu i udostępnianiu danych o najmie krótkoterminowym.
| Etap | Termin |
|---|---|
| Uchwalenie ustawy przez Sejm | 8 października 2026 r. |
| Rejestracja obiektów i pozostałe przepisy | 14 dni od ogłoszenia ustawy |
| Zakazy wspólnot, spółdzielni i stref gminnych | 1 stycznia 2028 r. |
Źródło: ustawa uchwalona przez Sejm, za turystyka.rp.pl
Spór w koalicji zakończyła autopoprawka
Droga do uchwalenia przepisów była wyboista. Projekt budził tarcia w koalicji rządzącej, a na początku września rząd przyjął autopoprawkę, która przywróciła rozwiązania z pierwotnej wersji ustawy. Poprawki zgłoszone w ostatniej fazie prac przez posłów Koalicji Obywatelskiej miały już charakter doprecyzowujący i redakcyjny. Jak pisze money.pl, nowe przepisy mają ucywilizować rynek, który rozwijał się dotąd niemal bez ram prawnych.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Dla właścicieli mieszkań inwestycyjnych kluczowy jest kalendarz. Obowiązek rejestracji pojawi się szybko, bo już kilkanaście dni po ogłoszeniu ustawy, natomiast zakazy uchwalane przez wspólnoty, spółdzielnie i gminy zaczną obowiązywać od 1 stycznia 2028 r. To oznacza ponad rok na decyzję, czy kontynuować działalność, przebranżowić lokal na najem długoterminowy, czy sprzedać go, zanim ewentualny zakaz obniży jego wartość inwestycyjną.
Branża noclegowa liczy zyski i straty
Dla hoteli i pensjonatów działających legalnie, z koncesjami i podatkami, rejestr oznacza wyrównanie zasad gry, bo z platform rezerwacyjnych znikną obiekty działające w szarej strefie. Dla turystów zmiana może oznaczać mniejszą podaż tanich noclegów w najpopularniejszych lokalizacjach, zwłaszcza jeśli duże miasta zdecydują się na strefy zakazu w ścisłych centrach.
Najwięcej emocji przepisy budzą wśród osób, które kupowały mieszkania właśnie z myślą o wynajmie na doby, często na kredyt. Ich model biznesowy od 2028 r. będzie zależał od głosów sąsiadów i uchwał rady gminy. Senat zajmie się ustawą na najbliższych posiedzeniach i może jeszcze zgłosić poprawki, ale przy tak zdecydowanym wyniku głosowania w Sejmie kierunek zmian wydaje się przesądzony.

