Napisz do nas

Najgorszy styczeń w USA od kryzysu finansowego. Dane stawiają Trumpa pod ścianą

Początek 2026 r. przyniósł wyraźne pogorszenie nastrojów na amerykańskim rynku pracy. Według danych firmy Challenger, Gray & Christmas w styczniu pracodawcy w USA ogłosili likwidację 108 435 miejsc pracy. To najwyższy styczniowy wynik od 2009 r., czyli od czasu globalnego kryzysu finansowego. W ujęciu rocznym oznacza to wzrost o 118 proc. wobec stycznia 2025 r., gdy zapowiedziano 49 795 zwolnień.

- Reklama -

Skala redukcji zaskoczyła analityków, ponieważ poprzednie miesiące nie sygnalizowały aż tak silnego przyspieszenia. Dane Challenger obejmują zapowiedzi zwolnień, a nie faktyczne rozwiązania umów, jednak historycznie stanowią wczesny wskaźnik kierunku zmian na rynku pracy.

Równolegle rośnie liczba nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych. Z danych Departamentu Pracy USA wynika, że w ostatnim tygodniu stycznia liczba nowych wniosków sięgnęła około 231 000. To wzrost o około 22 000 w porównaniu z poprzednim tygodniem i poziom wyższy od rynkowych prognoz. Jeszcze kilka miesięcy wcześniej tygodniowe odczyty utrzymywały się bliżej 200 000–210 000.

W ujęciu historycznym poziom 231 000 nie oznacza załamania rynku pracy, ale wyraźnie pokazuje trend ochłodzenia. Dla porównania w okresie silnej koniunktury w latach 2022–2023 liczba nowych wniosków potrafiła spadać poniżej 190 000 tygodniowo. Obecne odczyty wskazują na wzrost presji w firmach, które zaczynają ograniczać zatrudnienie.

Dane z całego 2025 r. również sygnalizowały osłabienie dynamiki zatrudnienia. W części miesięcy przyrost nowych miejsc pracy był wyraźnie niższy niż w poprzednich latach, a stopa bezrobocia wzrosła do najwyższego poziomu od niemal czterech lat. Jednocześnie pojawiały się informacje o redukcjach etatów zarówno w sektorze prywatnym, jak i w administracji federalnej.

- Reklama -

Zestawienie tych liczb stoi w kontrze do deklaracji Trumpa o silnym i stabilnym rynku pracy. Wzrost liczby ogłoszonych zwolnień o 118 proc. rok do roku oraz podwyższone tygodniowe odczyty wniosków o zasiłek wskazują, że przedsiębiorstwa reagują na spowolnienie gospodarcze, wyższe koszty finansowania i niepewność regulacyjną.

Jednocześnie część ekonomistów podkreśla, że pojedyncze odczyty nie przesądzają o wejściu w recesję. Poziom około 231 000 nowych wniosków tygodniowo nadal mieści się w przedziale obserwowanym w okresach umiarkowanej stabilizacji. Kluczowe będzie to, czy wzrost zwolnień utrzyma się w kolejnych miesiącach oraz czy przełoży się na trwały wzrost stopy bezrobocia.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi