Coraz więcej mieszkańców Niemiec przyjeżdża do Polski na zakupy spożywcze. Zjawisko jest szczególnie widoczne w miejscowościach położonych blisko granicy, gdzie parkingi przy sklepach coraz częściej wypełniają samochody z niemieckimi tablicami rejestracyjnymi. Powód jest prosty – ceny wielu produktów są w Polsce wyraźnie niższe.
Z analiz niemieckich mediów wynika, że identyczny koszyk podstawowych produktów może kosztować w Polsce nawet o połowę mniej niż w Niemczech. Przy regularnych zakupach oznacza to realne oszczędności, które dla wielu osób sięgają kilkudziesięciu euro tygodniowo.
Dla niemieckich klientów zakupy w Polsce nie stanowią większego problemu. Układ sklepów i sposób prezentacji produktów jest bardzo podobny do tego, który znają z własnych sieci handlowych. Dzięki temu nawet osoby, które nie mówią po polsku, bez większych trudności znajdują potrzebne artykuły.
Ważną rolę odgrywa także opinia o jakości produktów. Wielu klientów z Niemiec uważa, że polska żywność nie odbiega jakością od tej dostępnej w ich kraju. W przypadku niektórych produktów, zwłaszcza świeżych owoców i warzyw, bywa nawet oceniana lepiej.
Największe różnice widać jednak w cenach podstawowych artykułów spożywczych. Kilogram jabłek w Polsce kosztuje około 1,30–1,40 euro, podczas gdy w niemieckich sklepach ceny popularnych odmian mogą sięgać nawet około 3 euro.
Podobnie jest z mlekiem. W Niemczech litr kosztuje średnio około 1,30 euro, natomiast w Polsce można go kupić za mniej niż euro. Różnice widać również przy maśle – w niemieckich sklepach jego cena często wynosi od 2 do 4 euro, podczas gdy w Polsce kostkę można znaleźć za kilkadziesiąt centów.
Porównanie identycznego zestawu produktów pokazuje skalę tych różnic jeszcze wyraźniej. Koszyk zawierający między innymi jajka, chleb, ser, salami, jabłka, mleko i masło kosztował w Polsce 9,64 euro, a w niemieckim sklepie 19,55 euro.
Niektórzy klienci przyznają, że regularne zakupy po polskiej stronie granicy pozwalają im oszczędzić nawet około 40 euro tygodniowo.
Eksperci przypominają jednak, że w przypadku niektórych towarów obowiązują ograniczenia dotyczące przewożenia ich przez granicę. Dotyczy to przede wszystkim alkoholu, papierosów czy paliwa. Przekroczenie obowiązujących limitów może wiązać się z karami finansowymi.
