Polacy każdego roku wyrzucają ogromne ilości jedzenia – i pieniędzy. Straty mogą sięgać nawet 2–3 tys. zł rocznie na jedno gospodarstwo domowe, a problem szczególnie nasila się w okresie świąt.
Z danych Instytutu Ochrony Środowiska – Państwowego Instytutu Badawczego wynika, że w Polsce marnuje się około 165 kg żywności rocznie na gospodarstwo, co daje aż 2,5 mln ton w skali kraju. W przeliczeniu na osobę to około 67 kg rocznie, czyli niemal 4 kg jedzenia tygodniowo.
Najwięcej jedzenia trafia do kosza w czasie świąt – zarówno Wielkanocy, jak i Bożego Narodzenia. Powód jest prosty: przygotowujemy zbyt dużo potraw, często „na zapas”, znacznie powyżej realnych potrzeb.
W przypadku Wielkanocy problem pogłębiają dodatkowo warunki pogodowe. Wyższe temperatury sprawiają, że jedzenie szybciej się psuje, zwłaszcza gdy długo stoi na stole. Jednocześnie świąteczny czas sprzyja aktywnościom poza domem, przez co faktyczne spożycie jest mniejsze, niż zakładamy.
Eksperci wskazują, że aż 60 proc. marnowanej żywności w Polsce pochodzi z gospodarstw domowych. To pokazuje, że skala problemu zależy przede wszystkim od naszych codziennych nawyków.
Straty są nie tylko środowiskowe, ale też finansowe. Wyrzucane jedzenie to realne pieniądze – tygodniowo może to być nawet kilkadziesiąt złotych. Co więcej, około 80 proc. żywności trafia bezpośrednio do kosza, a jedna czwarta to resztki z talerzy.
Najczęstsze przyczyny marnowania jedzenia to utrata świeżości (91 proc. przypadków), przygotowywanie zbyt dużej ilości potraw (86 proc.) oraz psucie się produktów (84 proc.).
Eksperci podkreślają, że ograniczenie marnotrawstwa nie wymaga rewolucji. Kluczowe jest lepsze planowanie – zarówno zakupów, jak i liczby przygotowywanych dań. Pomóc może także wykorzystywanie resztek, mrożenie nadwyżek czy odpowiednie przechowywanie żywności.
źródło: energetyka24.com
