Polscy konsumenci robiący zakupy na platformach takich jak Temu, Shein czy AliExpress muszą przygotować się na wyższe ceny i wydłużone terminy dostaw. Unia Europejska wprowadza regulacje, które znoszą dotychczasowe zwolnienie z ceł dla przesyłek o wartości do 150 euro, czyli tych najczęściej wykorzystywanych przez chińskich sprzedawców do sprzedaży drobnych produktów konsumenckich.
Nowe przepisy mają wejść w życie w 2026 roku i obejmą wszystkie paczki spoza Unii Europejskiej. Oprócz obowiązkowych ceł, przewidziana jest również opłata manipulacyjna wynosząca około 2 euro za każdą przesyłkę, co ma pokryć koszty obsługi ogromnej liczby importów drobnych produktów. W efekcie konsumenci mogą spodziewać się wyraźnego wzrostu kosztów zakupów oraz konieczności dłuższego oczekiwania na przesyłki ze względu na obowiązkowe procedury celne.
Dotychczas brak ceł umożliwiał sprzedawcom z Chin oferowanie produktów w cenach znacząco niższych niż lokalni detaliści, co przyczyniło się do ogromnej popularności takich zakupów w Polsce. Zmiany mają na celu wyrównanie konkurencji na rynku europejskim oraz wzmocnienie ochrony krajowych producentów i detalistów.
Wprowadzenie ceł i dodatkowych opłat może skutkować ograniczeniem promocji i obniżek oferowanych przez chińskie platformy. W dłuższej perspektywie zmiany mogą przyczynić się do przesunięcia części zakupów z platform zagranicznych na rodzimych e‑sprzedawców, którzy oferują szybszą dostawę i brak dodatkowych kosztów celnych – mówi Joanna Jarzębska, właścicielka firmy Made in China, zajmującej się importem i eksportem towarów z Chin
Podobne regulacje wprowadzono już wcześniej w innych krajach, np. w Stanach Zjednoczonych, gdzie zniesienie zwolnienia dla tanich przesyłek doprowadziło do wzrostu cen na popularnych platformach takich jak Temu i Shein oraz wydłużenia czasu oczekiwania na przesyłki. W Europie zmiany mają podobny cel – uporządkowanie rynku i zwiększenie przejrzystości kosztów dla konsumentów.
