Kanadyjczycy chcą wiercić 6 km od Świnoujścia. Niemcy mówią o katastrofie

Kilka kilometrów od plaż, na których latem wypoczywają tysiące turystów, może stanąć platforma wydobywcza z własnym portem i kanałem dla tankowców. Kanadyjska spółka Central European Petroleum przygotowuje się do zagospodarowania złoża Wolin East, odkrytego około 6 km od Świnoujścia. Według szacunków to około 22 mln ton wydobywalnej ropy i kondensatu oraz blisko 5 mld m sześc. gazu o jakości handlowej, co czyni je największym konwencjonalnym złożem węglowodorów odkrytym dotąd w Polsce. Sprawę opisuje money.pl.

- Reklama -

Platforma wielkości kilkunastu boisk

Prezes CEP Rolf Skaar nie krył po lipcowym odkryciu w 2025 r., że mowa o projekcie bez precedensu w polskiej historii poszukiwań. Skalę przedsięwzięcia pokazuje dokumentacja projektowa, którą opisał niemiecki Bild. Wydobycie ma sięgać 8,2 tys. ton ropy dziennie, a instalacja obejmie platformę o wymiarach 80 na 300 m, falochrony, port oraz kanał dla tankowców o szerokości 200 m i głębokości 12 m. Wieża wiertnicza wzniesie się na 65 m, a cała inwestycja zajmie około 18 ha.

Spółka szuka obecnie polskich i międzynarodowych partnerów do eksploatacji złoża. Droga do wydobycia pozostaje jednak długa, bo projekt wymaga kompletu decyzji środowiskowych i koncesji wydobywczej, a żadne rozstrzygnięcie jeszcze nie zapadło.

Kurort po drugiej stronie granicy bije na alarm

Najgłośniej protestują sąsiedzi zza miedzy. Burmistrz gminy Heringsdorf na wyspie Uznam Laura Isabelle Marisken ostrzega przed „katastrofalnymi konsekwencjami” ewentualnej awarii dla ekosystemu Bałtyku i dla kurortów, które żyją z turystyki. Prawnik gminy szacuje, że w razie uszkodzenia instalacji do morza mogłoby trafiać do 3,3 tys. litrów ropy dziennie, dopóki wyciek nie zostałby opanowany.

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Do protestu dołączyły organizacje ekologiczne. Deutsche Umwelthilfe wskazuje, że sam operator opisuje w dokumentach ryzyko dużych wycieków oraz wysokiej śmiertelności ptaków i ryb, a podczas odwiertów rozpoznawczych populacja chronionych morświnów w okolicy miała wyraźnie spaść. Organizacja wzywa rząd federalny, by przekonał Polskę do rezygnacji z projektu. BUND z Meklemburgii-Pomorza Przedniego domaga się analiz wpływu na foki, ptaki morskie i dno Bałtyku, a inicjatywa Lebensraum Vorpommern przekonuje, że teren inwestycji zahacza o obszar Natura 2000.

Energetyczna gra warta miliardy

Z polskiej perspektywy stawka jest wysoka. Krajowe wydobycie ropy pokrywa ułamek zapotrzebowania, a każda tona z własnych złóż zmniejsza rachunek za import, który przy obecnych cenach surowca liczony jest w dziesiątkach miliardów złotych rocznie. Złoże pod nosem Świnoujścia, z gotową infrastrukturą portową w pobliżu, wygląda pod tym względem jak prezent od geologii.

Jednocześnie lokalizacja w sąsiedztwie terminalu LNG, gazoportu i jednego z najpopularniejszych regionów turystycznych obu krajów sprawia, że decyzja będzie polityczna co najmniej w takim stopniu jak biznesowa. Niemieckie media, w tym telewizja NDR, nagłaśniają sprawę od końca września, a presja Berlina na Warszawę może rosnąć wraz z postępem procedur. Dla CEP kluczowe jest teraz, czy do projektu uda się przyciągnąć partnerów z kapitałem i doświadczeniem w wydobyciu spod morskiego dna.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi