Napisz do nas

Ropa drożeje w rekordowym tempie. Takiego skoku cen nie było od 43 lat

Rynek ropy przeżywa jeden z największych wstrząsów od dekad. W Stanach Zjednoczonych odnotowano największy tygodniowy wzrost cen ropy od początku notowań kontraktów terminowych w 1983 roku. W ciągu kilku dni ceny surowca wzrosły o ponad 35 proc., co jest bezprecedensowym ruchem na rynku energii.

- Reklama -

W piątek kontrakty na amerykańską ropę West Texas Intermediate wyraźnie przekroczyły poziom 90 dolarów za baryłkę. Tylko podczas jednej sesji notowania wzrosły o ponad 12 proc., co oznacza skok o prawie 10 dolarów. Równie mocno drożała ropa Brent, która jest globalnym punktem odniesienia dla rynku. Jej cena przekroczyła 92 dolary za baryłkę.

Jeszcze bardziej spektakularnie wygląda jednak bilans całego tygodnia. Cena ropy WTI wzrosła o ponad 35 proc., co jest największym tygodniowym skokiem w historii notowań tego typu kontraktów. Również ropa Brent zanotowała bardzo silny wzrost – w ciągu kilku dni jej cena podskoczyła o około 28 proc.

Za gwałtowną reakcją rynku stoi eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie. Po atakach na Iran rosną obawy, że walki mogą doprowadzić do poważnych zakłóceń w globalnych dostawach surowców energetycznych. Szczególnie niepokojąca jest sytuacja w Cieśninie Ormuz, przez którą transportowana jest duża część światowej ropy.

Według doniesień ekspertów ruch komercyjnych statków w tym rejonie został niemal całkowicie wstrzymany. Armatorzy obawiają się ataków i zagrożenia dla bezpieczeństwa załóg. To właśnie ten szlak jest jednym z najważniejszych punktów dla światowego rynku energii.

- Reklama -

Analitycy szacują, że problemy w rejonie Ormuz mogą ograniczyć globalną podaż nawet o 7-11 mln baryłek ropy dziennie. Taka skala zakłóceń może szybko przełożyć się na dalszy wzrost cen surowców oraz paliw.

Niepokój na rynku potęgują również ostre wypowiedzi polityczne. W Stanach Zjednoczonych pojawiły się wezwania do bezwarunkowej kapitulacji Iranu, co według inwestorów zwiększa ryzyko przedłużającego się konfliktu w regionie.

Eksperci rynku energii ostrzegają, że jeśli napięcia na Bliskim Wschodzie będą dalej rosnąć, ceny ropy mogą pójść jeszcze wyżej. W skrajnym scenariuszu baryłka surowca mogłaby kosztować nawet około 150 dolarów.

Administracja USA rozważa jednocześnie działania, które mogłyby złagodzić presję na rynku. Jednym z rozwiązań może być częściowe złagodzenie sankcji dotyczących handlu rosyjską ropą, co zwiększyłoby globalną podaż surowca i mogłoby ustabilizować ceny.

Źródło: Bloomberg

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi