Pełzająca „trzydniowa operacja specjalna” wchodzi w piąty rok i rozsadza rosyjskie finanse publiczne na oczach całego świata. Jak podaje money.pl za agencją Bloomberg, wydatki wojskowe Rosji mogą sięgnąć w tym roku 17 bln rubli, czyli około 200 mld dolarów. To niemal 40 proc. więcej, niż zakładał pierwotny budżet na 2026 r. Moskwa przyspieszyła płatności dla przemysłu zbrojeniowego po tym, jak uznała, że rozmowy ze Stanami Zjednoczonymi nie przyniosą akceptowalnego dla Kremla porozumienia.
Deficyt wymknął się spod kontroli
Rachunek za eskalację widać najlepiej w saldzie budżetu. Tegoroczny deficyt jest prognozowany powyżej 7 bln rubli, podczas gdy pierwotny plan zakładał 3,8 bln. Lukę Kreml zamierza łatać zwiększonymi pożyczkami na rynku krajowym oraz sprzedażą złota z rezerw, co pokazuje, że klasyczne źródła finansowania wojny powoli się wyczerpują.
„Rząd w końcu uwzględnia w budżecie perspektywę długotrwałej wojny na Ukrainie” komentuje cytowana przez Bloomberga ekonomistka Ekaterina Własowa. Jej zdaniem budżet wciąż zaniża realne koszty konfliktu, a wydatki w 2027 r. ponownie przekroczą założenia, choć w mniejszej skali niż w tym roku.
| Rok | Wydatki wojskowe Rosji (plan) | Skala |
|---|---|---|
| 2026 (szacunek wykonania) | ok. 17 bln rubli | |
| 2027 | 17,1 bln rubli | |
| 2028 | 16,6 bln rubli | |
| 2029 | 16,3 bln rubli |
Źródło: Bloomberg, za money.pl
Zobacz również:
BIZNES · 10.10.2026Kanadyjczycy chcą wiercić 6 km od Świnoujścia. Niemcy mówią o katastrofiePlany na kolejne lata bez odwrotu
Projekty budżetowe Moskwy na kolejne lata nie pozostawiają złudzeń co do intencji. Na 2027 r. zaplanowano 17,1 bln rubli wydatków wojskowych, na 2028 r. 16,6 bln, a na 2029 r. 16,3 bln. Nawet zakładane symboliczne spadki pozostają na poziomach, które jeszcze przed wojną byłyby nie do pomyślenia, a zdaniem Własowej i te liczby okażą się zaniżone.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Pieniądze przekładają się na intensywność działań. Rosja zwiększyła w ostatnich tygodniach skalę ataków rakietowych i dronowych na Ukrainę, uderzając w obiekty energetyczne, transport, szpitale i infrastrukturę cywilną, w tym w sam Kijów. Szybsze i trudniejsze do przechwycenia pociski to bezpośredni efekt rosnących nakładów na zbrojeniówkę.
Diesel za dolary, dolary na wojnę
W tym kontekście nowego znaczenia nabiera piątkowe porozumienie paliwowe Donalda Trumpa z Władimirem Putinem, po którym Waszyngton zawiesił do kwietnia 2027 r. sankcje na eksport rosyjskiego oleju napędowego. Każdy miliard dolarów z legalnej sprzedaży paliw to dla Kremla środki, których nie musi pożyczać na krajowym rynku ani pokrywać wyprzedażą złota. Wołodymyr Zełenski nazwał tę umowę wprost inwestycją w wojnę.
Dla Polski i regionu rosnący rosyjski budżet wojenny to sygnał, że presja zbrojeniowa nie osłabnie na lata. To właśnie dlatego Warszawa utrzymuje wydatki obronne powyżej 4 proc. PKB, a Unia uruchamia kolejne instrumenty finansowania zbrojeń, z których korzysta także polski przemysł. Wyścig, który Kreml finansuje kosztem własnej gospodarki, po drugiej stronie granicy napędza największy program modernizacji armii od dekad.
