Polska wyda 440 mld zł na sieci energetyczne. Rachunek trafi do wszystkich odbiorców prądu

Transformacja energetyczna ma w Polsce coraz konkretniejszy cennik. Zgodnie z Krajowym Planem na rzecz Energii i Klimatu na rozbudowę i modernizację sieci elektroenergetycznych popłynie do 2040 r. ponad 440 mld zł. Z tej kwoty ponad 330 mld zł mają pochłonąć sieci dystrybucyjne, które doprowadzają prąd do domów i firm, a ponad 100 mld zł sieci przesyłowe najwyższych napięć. O szczegółach planu dyskutowano podczas konferencji Energy Days 2026 w Katowicach, którą relacjonuje wnp.pl.

- Reklama -

Dorota Jezierowska z Ministerstwa Energii, dyrektorka biura obsługi pełnomocnika rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej, wskazywała, że rozbudowana sieć ma obsłużyć jednocześnie rosnącą generację ze źródeł odnawialnych, przyszłe elektrownie jądrowe oraz źródła rezerwowe dla pogodozależnej energetyki. Jej zdaniem bez magazynów energii i zarządzania popytem takim systemem będzie bardzo trudno zarządzać.

Prąd płynie już w obie strony

Skala zmian, do których sieć musi się dostosować, rośnie szybciej niż infrastruktura. Według prognoz przytaczanych na konferencji moc generacji rozproszonej sięgnie w 2030 r. prawie 90 GW, a w 2035 r. zbliży się do 100 GW. Przepływy energii w sieciach średnich napięć zmieniają już kierunek w ciągu doby, bo w słoneczne południe prąd płynie od prosumentów w górę systemu, a wieczorem tradycyjnie w dół.

Dysproporcje widać na przykładzie największego dystrybutora. Mariusz Podkański, wiceprezes PGE Dystrybucja, poinformował, że do sieci spółki przyłączonych jest około 9 GW odnawialnych źródeł energii, podczas gdy moc magazynów to zaledwie około 300 MW. Ta różnica oznacza, że system ma niewielki bufor na godziny, w których produkcja z OZE przewyższa zapotrzebowanie.

Nakłady na sieci do 2040 r. Kwota Skala
Sieci dystrybucyjne ponad 330 mld zł
Sieci przesyłowe ponad 100 mld zł
Razem ponad 440 mld zł

Źródło: Krajowy Plan na rzecz Energii i Klimatu, wnp.pl

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Model miedzianej płyty się wyczerpał

Uczestnicy katowickiego panelu zgodzili się, że same nakłady nie wystarczą, jeśli nie zmieni się sposób zarządzania rynkiem. Wojciech Tabiś, prezes Agencji Rynku Energii, krytykował obowiązujący w Polsce model tak zwanej miedzianej płyty, w którym cena energii jest jednakowa w całym kraju, przez co rynek nie daje sygnałów, gdzie sieć wymaga rozbudowy najpilniej. Błażej Madejski z Victor Energy Polska dodał, że praktycznie żaden strategiczny projekt infrastrukturalny w Europie nie jest obecnie realizowany na czas.

Swoje problemy sygnalizują też krajowi dostawcy komponentów, którzy mieli być beneficjentami inwestycyjnej fali. Agnieszka Rupniewska, prezeska Fabryki Przewodów Energetycznych, zwróciła uwagę, że dostawcy pozaeuropejscy oferują przewody w cenach niższych niż koszt surowca w Europie. Jeśli zamówienia popłyną głównie do Azji, impuls rozwojowy wart setki miliardów złotych tylko częściowo zasili polski przemysł.

Dla odbiorców energii program ma podwójne znaczenie. Z jednej strony nakłady na sieci są wliczane w taryfy dystrybucyjne, więc ich skala będzie przez lata podtrzymywać opłaty sieciowe na rachunkach. Z drugiej strony to właśnie przeciążona infrastruktura jest dziś najczęstszym powodem odmów przyłączania nowych źródeł i ogranicza rozwój taniej energetyki odnawialnej, za którą płacą wszyscy w cenach prądu.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi