Na pierwszy rzut oka zwykły przelew na konto nie powinien budzić żadnych podejrzeń. W praktyce jednak nawet pieniądze otrzymane od najbliższej rodziny mogą po latach stać się powodem poważnych problemów. Fiskus coraz częściej sięga po narzędzia, które pozwalają mu wracać do dawnych operacji finansowych – a wielu podatników dowiaduje się o tym dopiero w momencie kontroli.
Urzędy skarbowe coraz częściej analizują bankowe konta Polaków nawet do pięciu lat wstecz. Kontrole nie dotyczą wyłącznie przedsiębiorców czy osób podejrzewanych o unikanie podatków. W centrum zainteresowania fiskusa znalazł się jeden konkretny dokument, którego brak może skutkować dotkliwymi konsekwencjami finansowymi.
Chodzi o darowizny pieniężne, w tym także te przekazywane w rodzinie. Zgodnie z przepisami nie każdy przelew jest neutralny podatkowo. Jeżeli pieniądze mają charakter darowizny, a ich wartość przekracza określone limity, podatnik ma obowiązek zgłosić to do urzędu skarbowego. Fiskus nie sprawdza tylko pojedynczych przelewów – sumuje wszystkie wpłaty od tej samej osoby z ostatnich pięciu lat.
Prawo wyróżnia trzy grupy podatkowe, od których zależą limity zwolnień. Najwyższe obowiązują w przypadku najbliższej rodziny, czyli m.in. rodziców, dzieci czy małżonków. Nawet w tej grupie brak zgłoszenia darowizny może jednak oznaczać poważny problem. Aby skorzystać ze zwolnienia podatkowego, pieniądze muszą zostać zgłoszone na formularzu SD-Z2 w ciągu sześciu miesięcy od ich otrzymania.
Jeśli urząd skarbowy wykryje niezgłoszoną darowiznę, może naliczyć podatek w wysokości od 3 do nawet 20 procent wartości przekazanych środków. Do tego dochodzą odsetki oraz ryzyko grzywny. W skrajnych przypadkach sprawa może zakończyć się postępowaniem karno-skarbowym.
Fiskus ma dziś szeroki dostęp do danych finansowych i coraz sprawniej wykorzystuje informacje z systemów bankowych. Kontrola może dotyczyć nie tylko bieżących wpływów, ale także przelewów sprzed kilku lat, o których podatnik dawno zapomniał. Wystarczy jeden brakujący dokument, by urząd wszczął postępowanie.
Eksperci podkreślają, że problem dotyczy tysięcy osób, które nieświadomie zignorowały formalności przy większych przelewach od bliskich. W obliczu rosnącej liczby kontroli warto sprawdzić swoją historię finansową i upewnić się, że wszystkie darowizny zostały zgłoszone zgodnie z przepisami. Brak reakcji może słono kosztować – nawet po kilku latach.
