Napisz do nas

Smutny koniec roku dla milionów Polaków. Pensje będą wyraźnie niższe

Jak podaje Dziennik.pl, w grudniu 2025 r. wielu pracowników może zobaczyć wyraźnie niższą wypłatę „na rękę” niż w poprzednich miesiącach. Spadek nie będzie efektem decyzji pracodawców, lecz konsekwencją wejścia w drugi próg podatkowy PIT, który uruchamia wyższe zaliczki na podatek dochodowy pod koniec roku.

- Reklama -

Zjawisko ma coraz większą skalę razem ze wzrostem wynagrodzeń. Według szacunków przytoczonych w tekście, w 2025 r. drugi próg może objąć ok. 10 proc. podatników, czyli około 2,5 mln osób. Dla wielu z nich grudzień będzie pierwszym miesiącem z „podatkowym zaskoczeniem” w wypłacie.

Drugi próg PIT obejmuje coraz więcej osób

Liczba osób przekraczających drugi próg rośnie z roku na rok. W 2022 r. dotyczyło to około 700 tys. podatników (3 proc.), w 2023 r. 1,3 mln (5 proc.), w 2024 r. około 2 mln (8 proc.), a w 2025 r. ma to być już 2,5 mln osób. Tempo wzrostu pokazuje, że granica dochodowa przestaje być problemem wyłącznie dla najwyżej zarabiających.

Granica wejścia w drugi próg wynosi 120 tys. zł dochodu rocznie. Do tej kwoty obowiązuje stawka 12 proc., a od nadwyżki ponad limit naliczany jest PIT w wysokości 32 proc. W praktyce próg przekracza osoba zarabiająca powyżej około 12 tys. zł brutto miesięcznie, przy standardowych warunkach zatrudnienia.

Dlaczego w grudniu wypłata spada?

System zaliczek powoduje, że pracownik przez większość roku płaci podatek według pierwszej stawki. Gdy suma dochodów przekroczy 120 tys. zł, pracodawca musi zacząć pobierać wyższe zaliczki od kolejnych wypłat. W efekcie różnica pojawia się najczęściej w listopadzie lub grudniu, kiedy limit zostaje „dobity”.

- Reklama -

To oznacza, że nawet przy niezmienionej pensji brutto kwota netto może nagle spaść, bo większa część wypłaty zostaje zakwalifikowana do opodatkowania stawką 32 proc.

Ile może wynieść spadek netto?

Dziennik.pl podaje konkretne przykłady, pokazujące skalę różnicy na końcówce roku. Przy wynagrodzeniu 13 tys. zł brutto wypłata za grudzień może być niższa nawet o około 2 tys. zł w porównaniu z wcześniejszymi miesiącami. Małgorzata Samborska wskazuje, że pracownik na umowie o pracę z takim wynagrodzeniem może dostać za grudzień niecałe 7 tys. zł na rękę.

Jeszcze mocniej zjawisko widać przy wyższych zarobkach. Dla pensji na poziomie 15 tys. zł brutto różnica między wypłatą na początku roku a końcówką roku może przekroczyć 2,5 tys. zł netto. Im wyższe wynagrodzenie i im bliżej końca roku podatkowego, tym większe prawdopodobieństwo „skoku” w zaliczkach PIT.

Kto jest szczególnie narażony?

Drugi próg obejmuje już nie tylko wąskie grupy zawodowe z najwyższymi dochodami. W 2024 r. przekroczyło go 36,17 proc. nauczycieli. To przykład pokazujący, że wraz ze wzrostem płac coraz więcej osób z sektorów tradycyjnie niekojarzonych z wysokimi zarobkami może wpadać w wyższą stawkę podatku.

Jak ograniczyć ryzyko wejścia w drugi próg?

Jest kilka legalnych sposobów, które mogą pomóc zmniejszyć podatek lub utrzymać dochód w pierwszym progu. Wśród nich są ulgi podatkowe, m.in. ulga na dzieci, ulga dla osób do 26. roku życia, ulga na powrót czy ulga dla rodzin 4+. Wymieniono też możliwość wspólnego rozliczenia z małżonkiem, jeśli druga osoba ma niskie dochody lub nie pracuje.

- Reklama -

Tekst sugeruje również, że osoby otrzymujące premie lub jednorazowe bonusy mogą rozważyć ich przesunięcie na kolejny rok podatkowy, aby nie przekroczyć limitu w bieżącym roku. Dodatkowo przypomniano o uldze dla seniora, obejmującej osoby w wieku emerytalnym, które nadal pracują i nie pobierają emerytury.

Co to oznacza dla rynku pracy?

Rosnąca liczba osób wchodzących w drugi próg PIT sprawia, że zjawisko grudniowych spadków netto będzie coraz częstsze. Dla pracowników może to być zaskoczenie, jeśli nie śledzą narastającego dochodu w ciągu roku. Dla firm oznacza to możliwy wzrost liczby pytań o wynagrodzenia i mechanizmy podatkowe w końcówce roku, mimo braku realnych zmian po stronie pracodawców.

W praktyce grudzień 2025 r. może być kolejnym momentem, w którym progresja podatkowa stanie się odczuwalna dla szerokiej grupy zatrudnionych, a nie tylko dla wąskiej elity najlepiej zarabiających.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi