Mediacje w jednym z największych pracodawców w handlu wchodzą w decydującą fazę. 7 kwietnia związkowcy i zarząd Dino usiądą do rozmów, a na stole są zarówno podwyżki, jak i kwestie warunków pracy.
Spór zbiorowy w Dino Polska trwa od miesięcy i dotyczy znacznie więcej niż tylko wynagrodzeń. Związkowcy z OPZZ Konfederacja Pracy domagają się przede wszystkim podwyżki o 900 zł dla pracowników, ale także zwiększenia zatrudnienia i utworzenia Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych.
Rozmowy mają odbyć się w Centrum Partnerstwa Społecznego „Dialog” w Warszawie. 3 kwietnia planowane jest podpisanie umowy z mediatorem wyznaczonym przez resort pracy, która określi zasady prowadzenia negocjacji.
Jednym z kluczowych problemów wskazywanych przez pracowników są braki kadrowe i przeciążenie obowiązkami. Związkowcy podkreślają, że dynamiczny rozwój sieci nie idzie w parze z odpowiednim poziomem zatrudnienia.
W tle konfliktu pojawiają się także kwestie warunków pracy. Głośna była sprawa byłej kierowniczki sklepu w Sochaczewie, która zwracała uwagę na niskie temperatury w placówkach i została zwolniona. Związkowcy sugerują, że mogło to mieć związek z jej aktywnością.
Spór obejmuje również sposób prowadzenia dialogu. Przedstawiciele pracowników zarzucają firmie, że w rozmowach dominują prawnicy, a brakuje bezpośredniego kontaktu z decydentami.
Napięcia wokół mediacji narastały także z powodu nieporozumień dotyczących zasad współpracy z mediatorem, co opóźniło rozpoczęcie rozmów i wymagało interwencji ministerstwa.
źródło: dlahandlu.pl
