Menedżerowie i specjaliści pod rosnącą presją. Głównym winowajcą nie jest nadmiar obowiązków

Chaos organizacyjny wyprzedził nadmiar obowiązków na liście tego, co najbardziej męczy polskich pracowników umysłowych. Według badania firmy rekrutacyjnej HRK 59 proc. specjalistów i menedżerów często lub bardzo często odczuwało w ostatnich tygodniach stres związany z pracą, a 56 proc. ocenia, że jego poziom wzrósł w ciągu ostatniego roku. Wyniki opisała rp.pl, a badanie przeprowadzono na przełomie sierpnia i września na próbie 262 osób zatrudnionych na stanowiskach specjalistycznych i menedżerskich.

- Reklama -

Ponad połowa ankietowanych denerwuje się nieoczekiwanymi sytuacjami w pracy, a podobnie liczna grupa odczuwa irytację z powodu braku wpływu na to, co dzieje się w firmie. Wśród źródeł napięcia badani wymieniają nadmiar obowiązków, niejasną komunikację kierownictwa, nieczytelny podział zadań i napięte terminy. Około 40 proc. wskazuje wprost na zachowania bezpośredniego przełożonego, przy czym wśród samych menedżerów ten odsetek rośnie do 48 proc.

Praca po godzinach stała się normą

Przeciążenie widać w twardych deklaracjach o czasie pracy. 68 proc. badanych przyznaje, że co najmniej kilka razy w miesiącu pracuje po godzinach, a 27 proc. robi to codziennie lub kilka razy w tygodniu. W grupie menedżerów nadgodziny w takim wymiarze deklaruje 40 proc. Ponad dwie piąte ankietowanych szukało już wsparcia psychologa lub psychoterapeuty. Jednocześnie tylko około 40 proc. może liczyć na przynajmniej okazjonalne wsparcie przełożonego, a ponad jedna czwarta nie otrzymuje go nigdy lub prawie nigdy.

Sylwia Kościuszko, ekspertka HRK, oceniła w komentarzu do badania, że szkolenia i wsparcie psychologiczne mogą być potrzebne, ale nie zastąpią uporządkowania pracy. To uwaga wymierzona w popularne programy wellbeingowe, którymi firmy próbują amortyzować skutki złej organizacji, zamiast zmieniać sposób zarządzania, podział odpowiedzialności i realność terminów.

ZUS liczy koszty w milionach dni

Skutki chronicznego napięcia wykraczają poza samopoczucie zespołów i od lat są widoczne w statystykach absencji. Według danych ZUS w 2025 r. z powodu zaburzeń psychicznych i zaburzeń zachowania wystawiono 1,8 mln zwolnień lekarskich obejmujących 34,1 mln dni absencji, o 12,4 proc. więcej dni niż rok wcześniej. W ciągu siedmiu lat liczba dni absencji z tych przyczyn wzrosła o 68,7 proc.

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Absencja z powodu zaburzeń psychicznych Wartość
Zwolnienia lekarskie w 2025 r. 1,8 mln zaświadczeń
Dni absencji w 2025 r. 34,1 mln
Wzrost dni absencji rok do roku 12,4 proc.
Udział w absencji ogółem (I półrocze 2026) 14,8 proc. dni
Wzrost dni absencji w 7 lat 68,7 proc.

Źródło: ZUS

W pierwszym półroczu 2026 r. zaburzenia psychiczne były już drugą najczęstszą przyczyną nieobecności w pracy, odpowiadając za 18,2 mln dni absencji. Najczęstsze rozpoznania to depresja, zaburzenia nerwicowe i reakcje na ciężki stres.

Dla pracodawców wnioski z obu zestawów danych układają się w spójny obraz. Stres przestał być problemem jednostek, a stał się kosztem operacyjnym, który firmy płacą w nadgodzinach, rotacji i zwolnieniach lekarskich. Badanie HRK sugeruje, że najskuteczniejsza profilaktyka nie wymaga budżetu na benefity, lecz uporządkowania priorytetów, komunikacji i roli menedżerów, czyli tego, co pracownicy wskazują jako główne źródła napięcia.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi