Tesla dostarczyła w kwartał ponad 486 tys. aut. Wynik wyraźnie przebił oczekiwania rynku

Analitycy wieszczyli Tesli słabszy kwartał, a dostali wynik o blisko 25 tys. aut lepszy od prognoz. Koncern Elona Muska dostarczył klientom w trzecim kwartale 486 532 samochody, podczas gdy zebrany przez spółkę konsensus analityków zakładał niespełna 462 tys. To zarazem wynik o 2,1 proc. niższy niż przed rokiem, gdy Tesla ustanowiła rekord 497,1 tys. dostaw. Dane z komunikatu spółki opisuje serwis electrek.co.

- Reklama -

Na tle poprzednich miesięcy widać stabilizację. Wobec drugiego kwartału, w którym Tesla wydała klientom 480,1 tys. aut, sprzedaż wzrosła o 1,3 proc. Po dziewięciu miesiącach koncern ma na liczniku 1,32 mln dostarczonych samochodów, o 8,8 proc. więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Produkcja wyniosła w minionym kwartale 464,4 tys. pojazdów, czyli o ponad 22 tys. mniej, niż wyniosły dostawy, co oznacza, że spółka drugi kwartał z rzędu upłynniała zapasy zbudowane na początku roku.

Dwa modele ciągną całą firmę

Struktura sprzedaży pokazuje, jak bardzo Tesla opiera się dziś na dwóch konstrukcjach. Model 3 i Model Y odpowiadały za 478,2 tys. dostaw, czyli ponad 98 proc. całości. Pozostałe pojazdy, w tym Cybertruck, ciężarowy Semi oraz starzejące się limuzyny Model S i X, znalazły zaledwie 8295 nabywców, o 48 proc. mniej niż rok wcześniej. Głośno zapowiadany elektryczny pickup wciąż nie stał się produktem masowym.

Tesla w III kwartale 2026 r. Wynik Porównanie
Dostawy ogółem 486 532 aut minus 2,1 proc. r/r, konsensus 461 974
Dostawy Modeli 3 i Y 478 237 aut ponad 98 proc. sprzedaży
Pozostałe modele 8295 aut minus 48 proc. r/r
Produkcja 464 391 aut o 22 141 mniej niż dostawy
Magazyny energii 13,7 GWh plus 9,6 proc. r/r, poniżej prognoz
Dostawy po trzech kwartałach 1,32 mln aut plus 8,8 proc. r/r

Źródło: komunikat Tesli, electrek.co

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Drogie paliwa pomagają elektrykom

Lepszy od prognoz wynik ma swoje źródła poza samą firmą. Jak zauważa electrek.co, popyt na elektryki w USA wspierają wysokie ceny benzyny, które łagodzą skutki wygaśnięcia we wrześniu ubiegłego roku federalnej ulgi podatkowej na zakup aut elektrycznych, wynoszącej 7,5 tys. dolarów. Słabszą sprzedaż detaliczną w Chinach koncern rekompensował z kolei eksportem z fabryki w Szanghaju na inne rynki.

Mniej powodów do zadowolenia daje segment energetyczny, uchodzący za przyszły filar wyceny spółki. Tesla zainstalowała w kwartale magazyny energii o pojemności 13,7 GWh, o 9,6 proc. więcej niż rok temu, ale wyraźnie poniżej oczekiwań analityków, którzy liczyli na 15,9 GWh. Pełny obraz kwartału, wraz z marżami i zyskiem, rynek pozna przy publikacji raportu finansowego jeszcze w październiku.

Dla europejskiego i polskiego rynku wyniki Tesli to punkt odniesienia w coraz ostrzejszej rywalizacji z chińskimi producentami. Utrzymanie przez amerykańskiego pioniera sprzedaży bliskiej pół miliona aut kwartalnie pokazuje, że rynek elektryków rośnie mimo wygaszania dopłat, ale walka toczy się już nie o samą technologię, lecz o cenę. W Polsce, gdzie liczba rejestracji nowych elektryków rośnie wolniej niż na zachodzie Europy, Tesla konkuruje o klienta przede wszystkim z coraz tańszą ofertą BYD i innych chińskich marek, a wyniki obu stron tego wyścigu będą w najbliższych kwartałach barometrem całej branży.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi