ZUS przygotowuje się do kolejnej wypłaty trzynastej emerytury, ale obowiązujące przepisy jasno wskazują, że część osób zostanie pominięta. Kluczowe znaczenie ma jeden konkretny termin oraz status świadczeniobiorcy.
Prawo do trzynastej emerytury przysługuje osobom, które na dzień 31 marca 2026 roku mają ustalone prawo do emerytury lub renty. Oznacza to, że liczy się nie sam wiek czy złożony wniosek, ale formalna decyzja o przyznaniu świadczenia. Seniorzy, którzy przejdą na emeryturę już po tej dacie, nie otrzymają dodatkowych pieniędzy, nawet jeśli zaczną pobierać świadczenie kilka dni później.
Z wypłaty wyłączone są również osoby, których świadczenie zostało zawieszone. Dotyczy to m.in. sytuacji, w których emeryt lub rencista osiąga przychody przekraczające ustawowe limity albo czasowo utracił prawo do wypłaty. W takich przypadkach trzynasta emerytura nie zostanie wypłacona automatycznie.
Lista wykluczeń obejmuje także określone grupy zawodowe. Dodatkowego świadczenia nie otrzymają m.in. sędziowie i prokuratorzy w stanie spoczynku, a także osoby pobierające tzw. emerytury olimpijskie. Choć formalnie są to świadczenia emerytalne, ustawodawca nie objął ich mechanizmem wypłaty trzynastej emerytury.
Wysokość dodatkowego świadczenia w 2026 roku ma odpowiadać kwocie najniższej emerytury po marcowej waloryzacji. Według prognoz może to być około 1 970 zł brutto, co w praktyce oznacza przelew niższy o zaliczkę na podatek dochodowy i składkę zdrowotną. Trzynasta emerytura, podobnie jak w poprzednich latach, będzie wypłacana jednorazowo, razem z kwietniowym świadczeniem podstawowym.
ZUS nie wymaga składania żadnych wniosków. Pieniądze trafią na konta osób uprawnionych automatycznie, zgodnie ze standardowym harmonogramem wypłat. Jednocześnie instytucja przypomina, że w przypadku wypłaty nienależnego świadczenia może zażądać jego zwrotu, jeśli po czasie okaże się, że dana osoba nie spełniała warunków ustawowych.
