Kreml pozytywnie zareagował na zainteresowanie Donalda Trumpa pomysłem wykorzystania zamrożonych rosyjskich aktywów. Według władz w Moskwie może to otworzyć nowy etap relacji między Rosją a Stanami Zjednoczonymi.
Sprawa dotyczy rosyjskich środków finansowych, które zostały zamrożone w USA w ramach sankcji nałożonych po agresji Rosji na Ukrainę. Władimir Putin zaproponował, aby część tych pieniędzy – około miliarda dolarów – trafiła do nowo powołanej przez Trumpa Rady Pokoju. Fundusze miałyby zostać przeznaczone na pomoc humanitarną, głównie dla Palestyńczyków.
Trump odniósł się do propozycji ostrożnie, ale bez jednoznacznego sprzeciwu. Zaznaczył, że Rosja mówi o wykorzystaniu własnych środków, a sam pomysł uznał za wart rozważenia. Dla Kremla był to sygnał, że w relacjach z Waszyngtonem może pojawić się pole do rozmów, mimo trwających sankcji.
Rada Pokoju to inicjatywa zaprezentowana przez Trumpa podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos. Organ ma zajmować się nadzorem nad odbudową stref konfliktów, początkowo Strefy Gazy, a później także innych regionów świata. Stałe członkostwo w radzie wiąże się z wpłatą miliarda dolarów, a kraje, które nie spełnią tego warunku, mogą uczestniczyć czasowo.
Projekt Trumpa spotkał się jednak z chłodnym przyjęciem w Europie. Kilka państw, w tym Francja, Hiszpania, Szwecja i Norwegia, odmówiło udziału, argumentując, że rada może dublować lub podważać rolę Organizacji Narodów Zjednoczonych. Unia Europejska wyraziła też obawy dotyczące zbyt dużej koncentracji władzy w rękach jednego przewodniczącego.
Mimo europejskiego sceptycyzmu do inicjatywy dołączyło około 35 państw, głównie spoza UE. Wśród nich znalazły się m.in. Arabia Saudyjska, Turcja, Izrael, Zjednoczone Emiraty Arabskie oraz Białoruś.
Rosja deklaruje gotowość do udziału w Radzie Pokoju, ale nadal czeka na konkretne decyzje ze strony USA dotyczące sposobu przekazania zamrożonych aktywów. Cała sprawa pokazuje, że mimo napięć i sankcji Moskwa uważnie obserwuje każdy sygnał z Waszyngtonu, który może oznaczać zmianę dotychczasowej polityki.
