W sierpniu sądy ogłosiły upadłość 1825 konsumentów, o 6,3 proc. więcej niż rok wcześniej. Od początku roku bankructwo ogłosiło już ponad 16 tys. osób i jeśli obecne tempo się utrzyma, 2026 r. zamknie się wynikiem przekraczającym 24 tys. upadłości. Byłby to najwyższy rezultat w historii tej instytucji, wyraźnie powyżej lat 2023 do 2025, gdy rocznie ogłaszano średnio nieco ponad 21 tys. bankructw. Dane Centralnego Ośrodka Informacji Gospodarczej przytacza bankier.pl.
Skala zjawiska rosła przez cały rok. Według COIG w samym pierwszym półroczu upadłość konsumencką ogłosiło 12 255 osób, o blisko 20 proc. więcej niż w tym samym okresie 2025 r. Od wejścia przepisów w życie w 2015 r. z oddłużenia skorzystało już ponad 149 tys. Polaków.
Bankrutuje pokolenie czterdziestolatków
Statystyczny polski bankrut ma 47 lat. Najliczniejszą grupę, ponad 27 proc. wszystkich przypadków, stanowią osoby między 40. a 49. rokiem życia, a więc konsumenci w szczycie aktywności zawodowej, często obciążeni kredytami hipotecznymi i konsumpcyjnymi jednocześnie. Regionalnie prowadzą województwa śląskie i mazowieckie, na które przypada po około 15 proc. ogłoszonych upadłości.
Wśród bankrutów rośnie też grupa byłych przedsiębiorców. W pierwszym półroczu było ich 1424, najwięcej z branży transportowej. Dr hab. Waldemar Rogowski z Biura Informacji Kredytowej, cytowany przez serwis dlahandlu.pl, wskazuje na wysokie koszty prowadzenia działalności i narastające przeterminowane zadłużenie, które w pierwszej kolejności uderzają właśnie w osoby zamykające firmy. Drugim motorem zjawiska jest rosnąca świadomość prawna. Radca prawny Krzysztof Piotrowski zwraca uwagę, że coraz więcej osób wie, iż upadłość to legalne narzędzie pozwalające wyjść z trwałego zadłużenia i zacząć nowy etap finansowego życia.
| Upadłości konsumenckie | Liczba | Zmiana rok do roku |
|---|---|---|
| Sierpień 2026 | 1825 | +6,3 proc. |
| Pierwsze półrocze 2026 | 12 255 | +19,7 proc. |
| Prognoza na cały 2026 r. | ponad 24 000 | rekord w historii |
| Łącznie od 2015 r. | 149 214 | suma skumulowana |
Źródło: Centralny Ośrodek Informacji Gospodarczej
Zobacz również:
FINANSE · 30.09.2026Fed szykuje kolejną podwyżkę stóp jeszcze w tym roku. Rynek obstawia już październikSądy zejdą na drugi plan
Na rosnącą falę bankructw nakłada się zmiana przepisów, która właśnie nabiera tempa w parlamencie. Jak pisze bankier.pl, 15 września projekt nowelizacji prawa upadłościowego został skierowany do pierwszego czytania w sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka. Najważniejsza zmiana przenosi nadzór nad wykonaniem planów spłaty z sądów na wierzycieli. Sąd nie będzie już co roku weryfikował sprawozdań dłużnika, zaangażuje się dopiero wtedy, gdy zawnioskuje o to uczestnik postępowania.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Nowela przewiduje też automatyczne umorzenie zobowiązań po wykonaniu planu spłaty. Wierzyciele dostaną trzy miesiące na zgłoszenie zastrzeżeń, a jeśli tego nie zrobią, dłużnik zostanie oddłużony bez odrębnego postępowania. Data umorzenia będzie publikowana w Krajowym Rejestrze Zadłużonych, skąd dane bankruta znikną po trzech latach. Dla osób po oddłużeniu oznacza to szybszy powrót do pełnej wiarygodności kredytowej.
Mniej pracy dla sądów, więcej ryzyka dla wierzycieli
Dla wymiaru sprawiedliwości projekt oznacza odciążenie wydziałów upadłościowych, które przy ponad 24 tys. spraw rocznie pracują na granicy wydolności. Ciężar monitorowania spłat przejmą jednak banki, firmy pożyczkowe i fundusze sekurytyzacyjne, które będą musiały na bieżąco pilnować, czy dłużnik wywiązuje się z harmonogramu. Zaniechanie będzie kosztowne, bo po upływie trzymiesięcznego terminu zastrzeżeń zobowiązania wygasną.
Rosnąca liczba upadłości ma też drugie dno, które powinno interesować sektor finansowy. Każdy bankrut to dla wierzycieli odpisy i utracone należności, a skala zjawiska przestała być marginalna. Przy ponad 24 tys. spraw rocznie upadłość konsumencka na stałe weszła do kalkulacji ryzyka kredytowego, a po zmianie przepisów droga od niewypłacalności do czystej karty będzie krótsza niż kiedykolwiek.
