Największy europejski producent samochodów wszedł w jesień z najgorszymi od lat liczbami. Volkswagen sprzedał w trzecim kwartale 1,88 mln aut osobowych, o 14,3 proc. mniej niż rok wcześniej, podaje wnp.pl. Po dziewięciu miesiącach licznik zatrzymał się na 6,01 mln pojazdów, co oznacza spadek o 9 proc. Na mapie koncernu został już tylko jeden region, który rośnie: Europa Środkowo-Wschodnia, ciągnięta przez Czechy i Polskę.
Chiny zabierają Volkswagenowi ponad jedną trzecią sprzedaży
Źródłem największego bólu pozostaje Państwo Środka. Sprzedaż grupy w Chinach runęła w trzecim kwartale o 38,5 proc. Europejskie marki przegrywają tam z tańszymi lokalnymi autami, których zakup wspierają kredyty gwarantowane przez państwo. Dwucyfrowe spadki koncern zanotował także w Stanach Zjednoczonych, a w Azji Południowo-Wschodniej i regionie Pacyfiku sprzedaż zmalała o 12 proc.
| Wyniki Volkswagena | Wartość | Zmiana r/r |
|---|---|---|
| Sprzedaż globalna, III kwartał | 1,88 mln aut | minus 14,3 proc. |
| Sprzedaż po 9 miesiącach | 6,01 mln aut | minus 9 proc. |
| Auta elektryczne, III kwartał | 240,7 tys. sztuk | minus 4,7 proc. |
| Chiny | brak danych szczegółowych | minus 38,5 proc. |
| Europa Środkowo-Wschodnia | jedyny region na plusie | plus 1,4 proc. |
Źródło: dane Volkswagena za wnp.pl (12.10.2026)
Polska i Czechy ratują honor koncernu
Na tym tle wyjątkowo prezentuje się Europa Środkowo-Wschodnia, gdzie sprzedaż grupy wzrosła o 1,4 proc. To zasługa przede wszystkim Czech i Polski oraz marki Škoda, która od kwartałów należy do najmocniejszych ogniw koncernu. Region, przez lata traktowany jako zaplecze produkcyjne, stał się dziś jedynym rosnącym rynkiem zbytu Volkswagena.
Dla Polski kondycja niemieckiego giganta to nie abstrakcja. Volkswagen jest jednym z największych zagranicznych pracodawców w polskim przemyśle motoryzacyjnym, a sieć krajowych dostawców komponentów żyje z zamówień niemieckich fabryk. Każdy kwartał spadków produkcji za Odrą odbija się na portfelach zamówień podwykonawców znad Wisły.
Zobacz również:
BIZNES · 13.10.2026Znane marki szykują zwolnienia grupowe. Pracę może stracić 2,7 tys. osóbElektryki nie wyhamowały kryzysu
Słabo wypada także segment, który miał być przyszłością koncernu. Sprzedaż aut elektrycznych spadła w trzecim kwartale o 4,7 proc., do 240,7 tys. sztuk. Autor analizy wnp.pl zwraca uwagę, że produkcja modelu elektrycznego w Chinach kosztuje według jego szacunków o około 10 tys. euro mniej niż w Europie, co ustawia europejskich producentów na z góry przegranej pozycji cenowej.
Kłopoty ma również kontrolowane przez grupę Porsche, którego sprzedaż po dziewięciu miesiącach spadła o 16 proc., do 178,5 tys. aut, przy zniżce w Chinach o jedną trzecią. Zarząd marki zapowiedział już ograniczenie produkcji, podwyżki cen i powrót do modeli spalinowych oraz miękkich hybryd.
Chińska konkurencja wchodzi do Europy drzwiami i oknami
Otoczenie rynkowe nie daje Wolfsburgowi wytchnienia. Geely uzyskało zgodę na przejęcie hiszpańskiej fabryki Forda, a BYD ogłosiło budowę zakładu we Francji i deklaruje, że do 2030 r. zatrudni w Europie ponad 40 tys. osób. Wstępne porozumienie UE z Chinami ogranicza wprawdzie import chińskich hybryd do 350 tys. sztuk rocznie, ale limit dotyczy aut produkowanych w Chinach, więc chińskie fabryki w Europie pozwolą go legalnie omijać.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Volkswagen odpowiada restrukturyzacją, której częścią są zapowiadane redukcje zatrudnienia sięgające docelowo 100 tys. miejsc pracy, o czym pisał rp.pl. Wyniki trzeciego kwartału pokazują, że czasu na dokończenie tej operacji jest coraz mniej, a jedyny rosnący region koncernu leży dziś na wschód od Odry.
Polscy dostawcy czytają te dane z wypiekami
Kondycja Volkswagena przekłada się na polską gospodarkę kilkoma kanałami naraz. Koncern prowadzi w Wielkopolsce fabryki samochodów dostawczych i komponentów, a setki polskich firm produkują części trafiające do niemieckich zakładów grupy. Motoryzacja należy do największych pozycji polskiego eksportu, z którego dominująca część płynie właśnie na rynek niemiecki. Gdy Wolfsburg tnie plany produkcyjne, zamówienia chudną w całym łańcuchu, od odlewni po producentów wiązek elektrycznych.
Jest i druga strona medalu. Wzrost sprzedaży grupy w Europie Środkowo-Wschodniej, jedyny na mapie koncernu, pokazuje, że region pozostaje rynkiem głodnym nowych aut. Potwierdzają to dane z polskiego rynku, który w tym roku notuje jedne z najwyższych rejestracji nowych samochodów w historii. Jeśli Volkswagen będzie szukał oszczędności przez przenoszenie produkcji do tańszych lokalizacji, polskie zakłady i poddostawcy mogą na restrukturyzacji paradoksalnie zyskać, tak jak zyskują dziś na decyzjach amerykańskich i skandynawskich producentów przenoszących wytwarzanie znad Renu nad Odrę i Wartę.
Najbliższym sprawdzianem będą pełne wyniki finansowe koncernu za trzeci kwartał, które pokażą, jak głęboko spadek wolumenów uderzył w marże i przepływy gotówki. Dotychczasowe kwartały Volkswagen amortyzował podwyżkami cen i lepszym miksem droższych modeli, ale przy czternastoprocentowym ubytku sprzedaży ta poduszka może już nie wystarczyć. Od tego, co pokażą księgi, zależy tempo zapowiadanej restrukturyzacji, a wraz z nim przyszłość dziesiątek zakładów koncernu i jego dostawców po obu stronach Odry.
