W czasie gdy niemieckie zakłady Volkswagena żyją kolejnymi programami oszczędnościowymi, w wielkopolskiej Wrześni koncern świętuje. Na dwóch nowych halach zawisła w środę tradycyjna wiecha, informuje wnp.pl. Rozbudowa zakładu pochłonie 1,5 mld zł i przygotuje fabrykę do produkcji elektrycznego Craftera nowej generacji.
Prawie 60 tys. m kw. i 150 robotów
Inwestycja obejmuje dwie hale o łącznej powierzchni blisko 60 tys. m kw. W większej z nich powstawać będzie platforma podwozia nowego eCraftera, a przy spawaniu, zgrzewaniu i klejeniu pracować będzie 150 robotów. Mniejszy obiekt, o powierzchni około 24 tys. m kw., posłuży jako magazyn baterii i zaplecze logistyczne.
Tempo prac jest wysokie. Kamień węgielny wmurowano 24 listopada 2025 r., a po niespełna roku konstrukcje obu budynków są gotowe. Zakończenie inwestycji zaplanowano na drugą połowę 2027 r., kiedy z taśmy we Wrześni mają zacząć zjeżdżać dostawczaki nowej generacji.
Jedyna fabryka Craftera w całym koncernie
Zakład we Wrześni, należący do spółki Volkswagen Poznań, to jedyne miejsce w całym koncernie, gdzie produkowany jest Crafter, a poznańska spółka wytwarza też model Caddy. W 2025 r. z wielkopolskich linii zjechało blisko 101 tys. pojazdów dostawczych, w tym około 70 tys. Crafterów i ponad 31 tys. bliźniaczych MAN TGE. Cała spółka zatrudnia ponad 9 tys. osób.
| Produkcja Volkswagen Poznań w 2025 r. | Liczba pojazdów | Skala |
|---|---|---|
| Volkswagen Crafter | ok. 70 tys. | |
| MAN TGE | ponad 31 tys. |
Źródło: Volkswagen Poznań, za wnp.pl
Zobacz również:
BIZNES · 08.10.2026Polacy ruszyli po nowe auta. Czwarty najwyższy wynik w historii rynkuOdpowiedź na chińską ofensywę
Rozbudowa Wrześni to element szerszej strategii obrony pozycji na rynku elektrycznych dostawczaków. Jak pisze Interia, inwestycja jest odpowiedzią na rosnącą konkurencję ze strony chińskich producentów, którzy coraz śmielej wchodzą do Europy także w segmencie aut użytkowych. Volkswagen chce utrzymać pozycję lidera elektrycznych dostawczaków na kontynencie, zanim azjatyccy rywale zdążą zbudować tu swoje sieci sprzedaży i serwisu.
Kontrast z sytuacją w Niemczech jest uderzający. Koncern przeprowadza tam redukcje zatrudnienia i tnie koszty w zakładach osobowych, a związki zawodowe od miesięcy negocjują osłony dla pracowników. W tym samym czasie polska fabryka dostaje nowy produkt i miliardowe nakłady, co na lata stabilizuje jej pozycję w strukturach grupy.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Stabilne zamówienia mimo trudnego rynku
Prezes Volkswagen Poznań Richard Slovak zapewnia o stabilnym poziomie zamówień mimo trudnej sytuacji na europejskim rynku pojazdów użytkowych. Dla regionu to kluczowa deklaracja, bo wokół fabryk w Poznaniu i Wrześni działa gęsta sieć dostawców i poddostawców, od produkcji komponentów po logistykę.
Inwestycja ma też znaczenie dla całej polskiej motoryzacji, która w ostatnim roku zmagała się ze spadkiem zatrudnienia, szczególnie wśród producentów części. Ulokowanie produkcji pojazdu elektrycznego nowej generacji w Wielkopolsce oznacza, że wraz z transformacją branży praca nie ucieknie z regionu, a lokalni dostawcy dostaną szansę na kontrakty związane z nowymi technologiami, od baterii po elektronikę pokładową.
W tle gra o cały europejski rynek dostawczaków
Decyzja o ulokowaniu produkcji eCraftera w Polsce zapada w momencie, gdy Bruksela i europejscy producenci szukają sposobu na powstrzymanie chińskiej ekspansji. Prezes całego koncernu Volkswagen Oliver Blume apelował niedawno o objęcie chińskich hybryd plug-in cłem w wysokości 35 proc., a niemiecka SPD domaga się domknięcia luki celnej, przez którą auta z Państwa Środka wjeżdżają do Europy przy standardowej stawce 10 proc. Segment pojazdów użytkowych na razie opiera się azjatyckiej konkurencji lepiej niż osobowy, ale producenci nie mają złudzeń, że to kwestia czasu.
Właśnie dlatego kluczowa jest szybkość wprowadzenia nowej generacji elektrycznego dostawczaka. Jeśli eCrafter z Wrześni trafi do klientów zgodnie z planem, z konkurencyjnym zasięgiem i ceną, Volkswagen obroni pozycję lidera, zanim chińskie marki zbudują w Europie sieci serwisowe dla aut użytkowych, bez których firmy flotowe nie zaryzykują zakupów. W tej rozgrywce wielkopolska fabryka jest jednym z najważniejszych aktywów całego koncernu.
