Około 2 mln foteli i mniej więcej 8 tys. lotów, które nigdy się nie odbędą. Tak w liczbach wygląda decyzja Wizz Aira o przycięciu zimowego rozkładu na sezon 2026/27 o 5 proc. Jak pisze biznesinfo.pl, węgierski przewoźnik tłumaczy cięcia rosnącymi kosztami paliwa lotniczego po zawirowaniach na Bliskim Wschodzie. Dla pasażerów z Polski oznacza to konkretne, zniknięte kierunki.
Wrocław traci najwięcej, bo aż pięć kierunków
Najboleśniej cięcia odczują podróżni z Wrocławia, skąd pod koniec października przestaną latać samoloty do Malagi, Madrytu, Nicei i Bukaresztu. Zawieszone co najmniej do 2027 r. zostało także popularne wśród polskich turystów połączenie do gruzińskiego Kutaisi. Z Warszawy znika trasa do Genui, a z podwarszawskiego Modlina połączenie do Brindisi na południu Włoch.
Cięcia nie ominęły również północy kraju. Gdańsk traci całoroczne połączenie do norweskiego Trondheim oraz trasę do chorwackiej Rijeki, którą wcześniej, niż planowano, straci też Lublin.
| Lotnisko | Kasowane kierunki Wizz Aira |
|---|---|
| Wrocław | Malaga, Madryt, Nicea, Bukareszt, Kutaisi (zawieszone do 2027 r.) |
| Warszawa | Genua |
| Warszawa Modlin | Brindisi |
| Gdańsk | Trondheim (całorocznie), Rijeka |
| Lublin | Rijeka (koniec wcześniej, niż planowano) |
Źródło: biznesinfo.pl
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Inne trasy zostają, ale samoloty polecą rzadziej
Część połączeń przetrwała cięcia w okrojonej formie. Na trasie z Warszawy do Sewilli liczba rejsów spadnie z 4 do 2 tygodniowo, a podobne redukcje czekają pasażerów latających z Krakowa do Walencji i z Gdańska do Katanii. W praktyce oznacza to mniejszy wybór terminów i zwykle wyższe ceny biletów w szczytowych okresach.
Jednocześnie przewoźnik wcale nie zwija skrzydeł, tylko przenosi je na inne rynki. Wizz Air rozbudowuje siatkę na Bliskim Wschodzie, gdzie uruchamia 12 nowych tras i 49 połączeń tygodniowo do Jordanii, Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Arabii Saudyjskiej, między innymi do Dubaju, Abu Zabi, Ammanu i Dżuddy. Kierunki, na których zarabia się dziś najlepiej, wygrywają z tymi, z których korzystał Kowalski planujący urlop w Hiszpanii.

