UOKiK ukarał znanego dostawcę internetu. Klienci odzyskają pieniądze

Klient, który chciał przed czasem rozstać się z operatorem, usłyszał na infolinii, że zapłaci za to 8006,95 zł, choć wszystkie jego pozostałe do końca umowy abonamenty były warte około 2340 zł. Takie historie opisane w skargach konsumentów zakończyły się właśnie decyzją, o której pisze biznesinfo.pl. Prezes UOKiK nałożył na poznańską sieć Inea karę w wysokości dokładnie 1 882 000 zł.

- Reklama -

Rabaty, które przy rozstaniu zamieniały się w karę

Urząd zakwestionował sposób naliczania tak zwanej opłaty wyrównawczej przy wcześniejszym rozwiązaniu umowy. Operator żądał wtedy zwrotu wszystkich udzielonych rabatów, a te bywały wyższe niż sam abonament, bo promocje miały w praktyce charakter stały. Standardowy cennik służył głównie do wyliczania wysokich roszczeń wobec odchodzących klientów, przez co opłata za rezygnację często przewyższała wartość rat pozostałych do końca kontraktu.

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Drugi zarzut dotyczył usługi antywirusowej Inea Safe, którą aktywowano bez wyraźnej zgody abonentów. Przez pierwszy miesiąc klient płacił za nią symboliczny grosz, ale od kolejnego rachunek rósł o 9,90 zł miesięcznie. Prezes UOKiK Tomasz Chróstny podkreślił, że niedopuszczalna jest praktyka, w której handlowcy i konsultanci telekomunikacyjni bez wyraźnej zgody konsumenta dopisują do umów dodatkowe, płatne usługi, a tłumaczenie, że to obligatoryjny element oferty albo początkowo darmowy bonus na próbę, nie wystarcza.

Operator odda pobrane kwoty

Inea będzie musiała zwrócić bezprawnie pobrane pieniądze osobom, które straciły na jej praktykach. O zwrotach obecni klienci zostaną powiadomieni mailami, telefonicznie lub listownie, a byli abonenci mają czekać na komunikaty na stronie operatora. Rozstrzygnięcie prezesa UOKiK nie jest jeszcze prawomocne i spółce przysługuje odwołanie do sądu.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi