Wojciech Szymański – majątek, wiek, Lukullus. Nie żyje milioner i były prezes Świtu

Polski biznes i piłkarskie środowisko żegnają Wojciecha Szymańskiego. Informację o śmierci 68-letniego przedsiębiorcy przekazał 8 października klub Świt Nowy Dwór Mazowiecki, którego Szymański był wieloletnim prezesem i sponsorem. Twórca mięsnego Lukullusa zapisał się w historii jako człowiek, który wprowadził prowincjonalny klub do ekstraklasy, ale też jako bohater jednej z największych afer korupcyjnych polskiej piłki.

- Reklama -

Kim był Wojciech Szymański i ile miał lat?

Szymański zmarł w wieku 68 lat. Biznesową drogę zaczynał w rodzinnej firmie mięsno wędliniarskiej z Nowego Dworu Mazowieckiego, którą założył jego ojciec. Od 1994 roku przedsiębiorstwo działało pod nazwą Lukullus i to pod rządami Wojciecha rozrosło się w jednego z liczących się producentów wędlin w regionie. Zakłady dawały pracę setkom osób, a ich właściciel stał się jednym z najzamożniejszych ludzi Mazowsza.

Wojciech Szymański w pigułce
Wiek 68 lat (zmarł w październiku 2026)
Firma Lukullus, branża mięsno wędliniarska (nazwa od 1994)
Majątek 55 mln zł w 2004 roku, 138. miejsce na liście Wprost
Piłka nożna prezes Świtu Nowy Dwór Mazowiecki, współwłaściciel Widzewa Łódź
Największy sukces historyczny awans Świtu do ekstraklasy w sezonie 2002/2003

Jak zbudował majątek na wędlinach?

Lukullus był klasycznym przykładem rodzinnej firmy, która wykorzystała transformację lat dziewięćdziesiątych. Szymański przejął schedę po ojcu i systematycznie zwiększał skalę produkcji, budując sieć odbiorców w całym kraju. W szczytowym okresie jego pozycja finansowa była na tyle mocna, że w 2004 roku tygodnik Wprost umieścił go wraz z żoną Elżbietą na 138. miejscu listy najbogatszych Polaków z majątkiem szacowanym na 55 milionów złotych. W tamtych czasach taka kwota plasowała go wśród najzamożniejszych przedsiębiorców spożywczych w Polsce.

Jak wprowadził Świt do ekstraklasy?

Pieniądze z wędlin Szymański pompował w lokalną piłkę. Ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki związał się najpierw jako sponsor, a od 1998 roku jako prezes. Pod jego rządami klub z kilkunastotysięcznego miasta dokonał rzeczy bez precedensu i w sezonie 2002/2003 awansował do najwyższej klasy rozgrywkowej. Świt w ekstraklasie pozostaje do dziś jednym z największych fenomenów polskiej piłki. Ambicje Szymańskiego sięgały dalej, został też współwłaścicielem Widzewa Łódź i wspierał drużyny kolarskie.

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Dlaczego jego kariera skończyła się wyrokiem?

Sportowa legenda ma jednak drugie dno. Nazwisko Szymańskiego pojawiło się w aferze barażowej z 2003 roku, a potem w szerokim śledztwie dotyczącym korupcji w polskiej piłce. Przedsiębiorca przyznał się do wręczania łapówek sędziom. W 2017 roku sąd skazał go na cztery lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na pięć lat oraz karę grzywny. Po wyroku wycofał się ze środowiska sportowego i skupił na biznesie, a jego nazwisko zniknęło z pierwszych stron gazet aż do informacji o śmierci.

Co zostanie po twórcy Lukullusa?

Szymański odszedł jako postać, której nie da się opisać jednym zdaniem. Dla mieszkańców Nowego Dworu Mazowieckiego był pracodawcą i człowiekiem, który dał miastu ekstraklasę. Dla historyków polskiej piłki pozostanie jednym z symboli epoki, w której futbol i wielkie pieniądze mieszały się w sposób, jaki dziś trudno sobie wyobrazić. Klub Świt pożegnał swojego byłego prezesa wpisem pełnym wdzięczności, podkreślając, że bez niego największy sukces w historii drużyny nigdy by się nie wydarzył.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi