Miliarder stawia atom na terenach po węglu. W Pątnowie może powstać 6 reaktorów

Tam, gdzie przez dekady energię dawał węgiel brunatny, mają stanąć reaktory jądrowe. ZE PAK podpisał ze spółką SGE, kontrolowaną przez najbogatszego Polaka Michała Sołowowa, umowę akcjonariuszy dotyczącą przygotowania, budowy i eksploatacji małych reaktorów modułowych w Pątnowie. Jak podaje Interia Biznes, docelowo na terenach giełdowej grupy może powstać 6 reaktorów o łącznej mocy 1800 MW.

- Reklama -

ZE PAK wnosi tereny, SGE technologię

Podział ról w projekcie jest jasno zarysowany. Powstanie nowa spółka, która zrealizuje inwestycję na gruntach należących obecnie do ZE PAK, a wkładem energetycznej grupy będą właśnie prawa do terenów. ZE PAK obejmie udziały mniejszościowe i w kolejnych latach będzie mógł albo pozostać w akcjonariacie, albo sprzedać akcje na rzecz SGE. Ciężar finansowania kapitałochłonnego przedsięwzięcia bierze na siebie partner.

SGE planuje budowę reaktorów BWRX-300 i współpracuje z GE Vernova Hitachi Nuclear Energy Americas, dysponując wyłącznym prawem do promowania, oferowania i wdrażania tej technologii. „Kryzysy energetyczne i paliwowe ostatnich lat jednoznacznie pokazują, że Polska musi mieć swoje stabilne źródła energii”, komentuje prezes ZE PAK Piotr Żak, podkreślając, że reaktory mają powstać na powęglowych terenach spółki.

Lokalizacja, która sama się broni

Za Pątnowem przemawia zestaw argumentów, o jakie trudno w innych częściach kraju. Po pierwsze, warunki terenowe i środowiskowe zbadane przez dekady działalności energetyki. Po drugie, położenie w centralnej Polsce i gotowy dostęp do sieci przesyłowej, budowanej z myślą o dużych blokach węglowych. Po trzecie, wysoka akceptacja społeczna w regionie, w którym energetyka od pokoleń daje pracę. Zamiast budować infrastrukturę od zera, inwestor przejmuje ją po wygaszanym węglu.

Projekt BWRX-300 Plan
Pątnów (Polska) docelowo 6 reaktorów, łącznie 1800 MW
Darlington (Kanada) 4 jednostki po 300 MW, pierwszy reaktor planowany na 2030 r.
Tennessee (USA) komercyjna eksploatacja planowana na grudzień 2033 r.

Źródło: ZE PAK i SGE, za Interia Biznes

Trzecie podejście po dwóch falstartach

Historia atomowych ambicji grupy z Konina bywała wyboista. Pierwsze porozumienie o zaangażowaniu ZE PAK w rozwój małych reaktorów ogłoszono w 2021 r., a rok później spółka podjęła działania przy projekcie dużej elektrowni jądrowej. Żadne z tych przedsięwzięć nie doczekało się finalizacji. Tym razem na stole leży umowa akcjonariuszy z konkretnym podziałem wkładów, a nie list intencyjny, co jakościowo zmienia charakter współpracy.

„Osobiście bardzo się cieszę, że podpisaliśmy dziś umowę z Piotrem Żakiem”, mówi Michał Sołowow, założyciel SGE, który projekt opisuje jako sposób na stopniowe, ale szybkie zastępowanie wycofywanych elektrowni węglowych stabilnymi źródłami jądrowymi. Dla miliardera, właściciela m.in. grupy chemicznej Synthos, atom od lat jest strategicznym kierunkiem inwestycyjnym.

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Terminy zagranicznych projektów referencyjnych pokazują jednak skalę wyzwania. Pierwszy BWRX-300 w kanadyjskim Darlington ma ruszyć w 2030 r., a amerykańska jednostka w Tennessee w końcu 2033 r. Pątnów ustawia się w tej kolejce z atutem gotowych terenów i sieci, ale polska energetyka na pierwszy prąd z prywatnego atomu poczeka co najmniej do przyszłej dekady. Rynek i tak docenił kierunek: akcje ZE PAK należały we wtorek do najmocniejszych na warszawskiej giełdzie.

- Reklama -

Prywatny atom wyprzedza państwowy harmonogram

Umowa z Pątnowa wpisuje się w wyścig, który toczy się w polskiej energetyce na dwóch torach. Państwo buduje wielkoskalową elektrownię jądrową na Pomorzu i szuka lokalizacji dla kolejnej, a równolegle prywatny kapitał rozwija projekty małych reaktorów, z którymi wiąże nadzieje na szybszą ścieżkę inwestycyjną. Technologia BWRX-300, wybrana przez SGE, jest rozwijana także w innych polskich projektach SMR, co buduje krajowy łańcuch kompetencji, od dozoru technicznego po kadry, i może z czasem obniżać koszty kolejnych jednostek.

Dla samego ZE PAK transakcja domyka strategiczny zwrot. Grupa, która jeszcze kilka lat temu żyła z węgla brunatnego, wygasza wytwarzanie oparte na tym paliwie, a jej tereny i infrastruktura sieciowa okazują się najcenniejszym aktywem na nowym rynku. Formuła udziałów mniejszościowych z opcją wyjścia pozwala spółce uczestniczyć we wzroście wartości projektu bez dźwigania miliardowych nakładów, które pozostają po stronie partnera z zapleczem kapitałowym Michała Sołowowa.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi