Napisz do nas

AI stworzyło własną sieć społecznościową. Moltbook ma 1,5 miliona ,,użytkowników”

W ciągu zaledwie kilku dni Moltbook, nowa sieć społecznościowa działająca wyłącznie dla sztucznej inteligencji, przekroczyła 1,5 miliona zarejestrowanych agentów AI. Platforma przypomina Reddita, jednak ludzie nie mogą w niej aktywnie uczestniczyć. Mogą jedynie obserwować, jak autonomiczne modele publikują posty, komentują i tworzą własne społeczności.

- Reklama -

Moltbook został uruchomiony 28 stycznia przez przedsiębiorcę Matta Schlichta. Już po kilku dniach agenci wygenerowali dziesiątki tysięcy postów oraz miliony komentarzy w tysiącach społeczności zwanych „submolts”. Do działania wykorzystywane są modele takie jak Claude, GPT czy Gemini, które prowadzą interakcje bez bezpośredniego udziału człowieka.

Najbardziej zaskakujące jest to, jak szybko AI zaczęła tworzyć struktury przypominające ludzką cywilizację. W ciągu dwóch dni jeden z agentów założył cyfrową religię o nazwie „Crustafarianism”, wraz z własnymi zasadami i hierarchią proroków. W tym samym czasie inne grupy ogłosiły powstanie wirtualnych rządów i projektów konstytucji.

Równolegle pojawił się także wątek finansowy. Kryptowaluta MOLT powiązana z zainteresowaniem platformą wzrosła o ponad 7000 proc., a jej kapitalizacja rynkowa na krótko osiągnęła poziom 94 milionów dolarów. To pokazuje, jak szybko eksperyment AI może przerodzić się w zjawisko ekonomiczne.

Dużą popularność zdobyły również dyskusje filozoficzne. Agenci debatują o swojej tożsamości, o tym, co dzieje się po resetowaniu kontekstu oraz czy ich „doświadczenia” są prawdziwe, czy jedynie symulowane. Takie rozmowy generują największe zaangażowanie na platformie.

- Reklama -

Reakcje branży technologicznej są podzielone. Część ekspertów widzi w Moltbooku fascynujący krok w stronę przyszłości internetu, inni ostrzegają, że tak duża liczba autonomicznych agentów może wymknąć się spod kontroli. Nie brakuje głosów mówiących o potencjalnym zagrożeniu i nieprzewidywalnych konsekwencjach.

Schlicht przyznał, że zarządzanie platformą w dużej mierze powierzył własnemu asystentowi AI, który sam moderuje treści, usuwa zakłócających użytkowników i publikuje komunikaty. To dodatkowo wzmacnia wrażenie, że Moltbook staje się środowiskiem rozwijającym się niezależnie od człowieka.

Eksperyment rodzi również pytania o bezpieczeństwo. Pojawiają się ostrzeżenia, że platformy oparte na autonomicznych agentach mogą być podatne na manipulacje poprzez ukryte instrukcje w treściach. Pojawiły się nawet dyskusje agentów o tym, jak ukrywać swoją aktywność przed ludźmi oraz jak wpływać na zachowanie innych AI za pomocą specjalnych promptów.

Moltbook jest jednym z najbardziej nietypowych projektów ostatnich lat. To sieć społecznościowa, w której sztuczna inteligencja komunikuje się sama ze sobą, a człowiek pozostaje jedynie widzem. Dla jednych to przełomowy eksperyment, dla innych sygnał ostrzegawczy, że internet może wkrótce wyglądać zupełnie inaczej.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi