URE ogłosił aukcje OZE na prawie 25 mld zł. Największy tort czeka na farmy słoneczne i wiatrowe

Inwestorzy budujący farmy słoneczne i wiatrowe dostali właśnie daty, wokół których ułożą sobie końcówkę roku. Prezes Urzędu Regulacji Energetyki ogłosił harmonogram tegorocznych aukcji na sprzedaż energii z odnawialnych źródeł. Siedem sesji odbędzie się między 2 a 10 listopada, a na stole leży wsparcie o maksymalnej wartości blisko 25 mld zł.

- Reklama -

76 terawatogodzin do rozdania

Jak informuje URE, w siedmiu koszykach aukcyjnych do sprzedaży trafi łącznie nieco ponad 76 TWh zielonej energii. Zdecydowanie największa pula, 53,25 TWh, przypada na wspólny koszyk dla instalacji fotowoltaicznych i wiatrowych o mocy powyżej 1 MW. Licząc razem z mniejszymi projektami słonecznymi i wiatrowymi, na te dwie technologie zarezerwowano 64,5 TWh o wartości około 17,9 mld zł.

Tegoroczna runda jest przedostatnią przewidzianą w obowiązującym rozporządzeniu Rady Ministrów, które określa wolumeny aukcji do 2027 r. Dla dewelopera projektu oznacza to, że okazji do zdobycia państwowej gwarancji ceny na obecnych zasadach zostaje coraz mniej, a każdy przesunięty w czasie projekt może trafić już na zupełnie inne warunki wsparcia.

Kalendarz otwierają 2 i 3 listopada aukcje dla instalacji na biogaz składowiskowy, biogaz z oczyszczalni ścieków i pozostały, a także dla dedykowanych instalacji spalania biomasy, układów hybrydowych oraz termicznego przekształcania odpadów. Cykl zamknie 10 listopada aukcja oznaczona symbolem AZ/7/2026. Oferty składa się przez Internetową Platformę Aukcyjną prowadzoną przez urząd.

Aukcje OZE 2026 Parametry
Liczba aukcji 7 (od 2 do 10 listopada)
Łączny wolumen ponad 76 TWh
Maksymalna wartość wsparcia ok. 24,9 mld zł
Koszyk PV i wiatr powyżej 1 MW 53,25 TWh
PV i wiatr łącznie 64,5 TWh, ok. 17,9 mld zł

Źródło: Urząd Regulacji Energetyki

Stare ceny referencyjne, nowe instalacje

O wsparcie mogą się ubiegać wyłącznie tak zwane nowe instalacje, zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z 27 września 2022 r., które określa maksymalne ilości i wartości energii dla aukcji na lata 2022 do 2027. Rozstrzygnięcia zapadną wyłącznie na podstawie kryterium cenowego: wygrywają oferty z najniższą ceną, dopóki nie wyczerpie się wolumen koszyka.

Obowiązywać będą ceny referencyjne z rozporządzenia ministra klimatu z 8 listopada 2023 r., wyznaczające sufit, powyżej którego ofert składać nie można. Jak zauważa wnp.pl, resort nie planował ich aktualizacji przed tegorocznymi aukcjami, co ma znaczenie zwłaszcza dla projektów wiatrowych, w których koszty turbin i finansowania zmieniły się od tamtej pory istotnie.

Gwarancja ceny działa w dwie strony

Mechanizm wsparcia opiera się na tak zwanym kontrakcie różnicowym. Wytwórca sprzedaje energię na rynku, a rozliczeniu podlega różnica między ceną z jego zwycięskiej oferty a ceną rynkową. Gdy rynek płaci mniej, niż zagwarantowano w aukcji, wytwórca otrzymuje dopłatę, ale gdy ceny rynkowe są wyższe od zaoferowanej, to on oddaje nadwyżkę. Dla budżetu systemu oznacza to, że maksymalna wartość wsparcia z aukcji jest sufitem, który w praktyce rzadko zostaje wykorzystany w całości.

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

- Reklama -

Aukcje OZE to przy tym tylko część tegorocznego kalendarza regulatora. Równolegle URE prowadzi aukcje na premię kogeneracyjną dla instalacji wytwarzających łącznie energię elektryczną i ciepło, a niedawno ogłosił już czwartą taką aukcję w tym roku. Dla inwestorów energetycznych jesień będzie więc sezonem składania ofert na kilku frontach jednocześnie.

Test apetytu inwestorów

Aukcje URE od lat są barometrem tego, jak inwestorzy oceniają opłacalność zielonej energetyki w Polsce. System gwarantuje zwycięzcom stałą cenę sprzedaży energii przez okres wskazany w przepisach, co pozwala bankom finansować projekty bez obaw o wahania rynkowe. W zamian wytwórca zobowiązuje się dostarczyć zakontraktowany wolumen.

Dla odbiorców energii aukcje mają znaczenie pośrednie, ale realne. Każda terawatogodzina zakontraktowana po niskiej cenie w konkurencyjnej aukcji to energia, której koszt dla systemu jest przewidywalny na lata, niezależnie od wahań cen węgla i gazu. Im więcej tanich źródeł odnawialnych wejdzie do systemu w miejsce drożejącej energetyki konwencjonalnej, tym mniejsza presja na rachunki firm i gospodarstw domowych w kolejnej dekadzie.

Dla rynku kluczowe będzie to, czy gigantyczny koszyk słoneczno-wiatrowy zostanie wykorzystany w całości. Wysokie nasycenie fotowoltaiką sprawia, że ceny energii w słoneczne godziny bywają bardzo niskie, a to skłania część inwestorów do łączenia farm z magazynami energii zamiast startowania w aukcjach. Listopadowe wyniki pokażą, ile projektów wciąż potrzebuje państwowej gwarancji ceny, a ile radzi sobie już na zasadach czysto rynkowych.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi